05/08/2026
To pytanie słyszę częściej niż:
– „Ile potrwa sprawa?"
- „Czy wygram?”
– „Jakie dokumenty przygotować?”
Najczęściej słyszę właśnie:
„Czy dam sobie radę?”
Za tym jednym zdaniem kryje się strach, niepewność i poczucie, że świat właśnie się zatrzymał.
Rozwód.
Spór o dzieci.
Śmierć bliskiej osoby.
Podział majątku.
Problemy z długami.
W takich chwilach ludzie nie szukają wyłącznie prawnika.
Szukają kogoś, kto spokojnie wyjaśni sytuację, pokaże możliwe rozwiązania i będzie obok na każdym etapie postępowania.
Właśnie tak rozumiem swoją rolę.
Prawo to narzędzie.
Najważniejszy zawsze jest człowiek.