09/02/2026
Dziś na jednej z grup facebook-owych natrafiłam na pytanie Pani o możliwość pozwania dziadków o alimenty w sytuacji gdy ojciec długotrwale uchyla się od ich płacenia. Problem dodatkowo polegał na tym że Pani nie mogła pobierać alimentów z funduszu gdyż właśnie przekroczyła wymagania dochodowe.
Muszę z przykrością stwierdzić, że mimo iż była to grupa dla mam to głównie kobiety w bardzo kategoryczny i wręcz pogardliwy sposób wypowiadały się na temat autorki posta oraz jej pytania.
Zupełnie nie zwracały uwagi na fakt iż to sytuacja życiowa zmusza kobiety do tego typu działań. Niewiele było uwag na temat zachowania ojca, który zgodnie z opisem autorki od lat pracował na czarno i uchylał się od płacenia.
Czy zatem te alimenty od dziadków są możliwe?
Tak są, ale należy pamiętać że zgodnie z art. 132 krio "Obowiązek alimentacyjny zobowiązanego w dalszej kolejności powstaje dopiero wtedy, gdy nie ma osoby zobowiązanej w bliższej kolejności albo gdy osoba ta nie jest w stanie uczynić zadość swemu obowiązkowi lub gdy uzyskanie od niej na czas potrzebnych uprawnionemu środków utrzymania jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami."
Nie jest to jednak działanie "automatyczne". Odpowiedzialność innych krewnych zobowiązanych do alimentacji dziecka, czyli np. dziadków w dalszej kolejności ogranicza się wyłącznie do świadczeń, które pozwalają dziecku na wyjście z niedostatku, Zasadą jest też że zobowiązani w dalszej kolejności mają obowiązek łożyć na utrzymanie dziecka wyłącznie w granicach niezaspokojonych przez zobowiązanego w pierwszej kolejności.
Sąd zawsze bada możliwości zarobkowe zobowiązanych oraz potrzeby dziecka. Na tej podstawie ustala granice obowiązku.
Tak stanowi prawo. Czy słusznie, nie mi to oceniać. Faktem jest jednak że w swojej praktyce spotkałam się z sytuacjami gdy konieczne było wystąpienie o alimenty przeciwko zobowiązanym w dalszej kolejności (dziadkom). I muszę przyznać że nigdy nie były to sytuacje nadużycia prawa.
To bowiem sytuacja życiowa i bezsilność związana z brakiem możliwość wyegzekwowania alimentów doprowadziła do tej konieczności.
Ze swojej strony dodam tylko że tego typu sytuacje nie dotyczą tylko kobiet. Bo to także ojcowie często po rozstaniu zostają z dziećmi. I to oni mają za zadanie je wychować i utrzymać. I w takich sytuacjach często jako społeczeństwo pozwalamy sobie na ocenę "przecież może pracować więcej", "od kobiety chce pieniędzy- wstydu nie ma".
Nie oceniajmy zatem, bo nie wiemy jak w tej sytuacji sami moglibyśmy się zachować.
A ja życzę wszystkim swoim klientom by takie sytuacje im się nie zdarzały.