08/12/2022
⚖ Z CYKLU POLECAM WYROKI SĄDÓW WS. ZWIERZĄT! Dziś ważny wyrok SO w Sieradzu!
❔ Do jakich spraw się przyda? Do wszystkich, gdzie pojawia się narracja "ale ja nie chciałem". Sąd w tym wyroku wskazuje, że obojętność na cierpienie zwierząt pod własną opieką wypełnia znamiona przestępstwa znęcania się nad zwierzętami, zaś "ale ja nie chciałem" nie wystarczy, by uchylić się od odpowiedzialności karnej!
➡️ „Okrojone rozumowanie Sądu Rejonowego, polegające na uzależnieniu bytu przestępstwa znęcania się nad zwierzęciem jedynie od występowania "złej woli" jest nieracjonalne. Prowadzi bowiem do absurdalnych wniosków, że jeżeli ktoś czyni zwierzęciu krzywdę ale nie robi tego ze złej woli, lecz np. z braku środków finansowych, to nie popełnia przestępstwa znęcania się. To oznaczałoby, że jeżeli ktoś głodzi zwierzę, bo nie ma pieniędzy na paszę, czy też nie leczy zwierzęcia, mimo dręczącej je choroby, nie popełnia przestępstwa. Takie rozumowanie jest z gruntu błędne. Pozbawia bowiem zwierzęta ochrony w takich przypadkach, jak ten właśnie - kiedy dana osoba wiedząc, że nie może sobie pozwolić na utrzymanie zwierzęcia, doprowadza do jego cierpienia zamiast sprzedać czy oddać odpowiednim służbom.
➡️ Warto podkreślić, że do przypisania zamiaru irrelewantne jest to czy w odczuciu subiektywnym sprawca nie dostrzega bezprawności swojego zachowania. Sprawcy może się bowiem wydawać, że jego zamierzone zachowanie jest legalne. Nadto, okoliczność ta dotyczy zarzucalności, a więc winy (art. 30 k.k.), a nie możliwość przypisania zamiaru. W doktrynie prawa karnego podkreśla się, że do odróżnienia zamiaru bezpośredniego od ewentualnego konieczne jest przyjęcie założenia, że między tym, co sprawca sobie uświadamia, a tym, co ma zamiar zrealizować, może zachodzić różnica (tak J. G., Świadomość sprawcy..., s. 209 i powołani tam autorzy). Nie wszystkie elementy rzeczywistości należące do znamion ustawowych czynu umyślnego muszą być objęte wolą, ale wszystkie powinny znajdować się w orbicie świadomości sprawcy. Dla odróżnienia zamiaru bezpośredniego od ewentualnego wskazuje się na następujące kryteria: cel, na który było ukierunkowane zachowanie sprawcy, prawdopodobieństwo zrealizowania stanu rzeczy, na który ukierunkowane było jego zachowanie (tamże, s. 211). Wydaje się jednak, że nie tyle prawdopodobieństwo urzeczywistnienia znamion przedmiotowych czynu zabronionego stanowi kryterium odróżniające zamiar bezpośredni od zamiaru ewentualnego, ile poziom uświadomienia sobie tego prawdopodobieństwa przez sprawcę (tak np. K. Buchała, Prawo karne materialne, Warszawa 1980, s. 343; tak - jak się wydaje - również Sąd Najwyższy z wyroku z 30 października 2013 r., II KK 130/13).
➡️ Rozważeniu tego Sąd Rejonowy nie sprostał, od razu, z góry zakładając, że skoro oskarżony deklarował brak złej woli, to występuje brak zamiaru bezpośredniego. Ze zgromadzonego materiału dowodowego można wysnuć jednak diametralnie inne wnioski - sposób przetrzymywania zwierząt był całkowicie zależny od oskarżonego, wiedział on również o chorobie klaczy co najmniej od listopada 2017 r., a mimo to jeszcze w toku postępowania na rozprawie w czerwcu 2018 r. (k. 470) deklarował, że chciał ją zaźrebić. Nie sposób wątpić, że wiedział, że klacz cierpi, a pomimo to utrzymywał ją w tym stanie wiele miesięcy. Powstaje pytanie, czy fakt, że ktoś nie ma pieniędzy na właściwe zajmowanie się zwierzętami a mimo to je trzyma w nieodpowiednich warunkach, wiedząc że wpłynie to na ich stan, powoduje uznanie, że jego zamiar nie jest bezpośredni? Sąd Rejonowy nad kwestią tą się nie pochylił.”
Wyrok SO w Sieradzu z 6.02.2019 r., II Ka 316/18, LEX nr 2623980.
LINK DO WYROKU: http://orzeczenia.sieradz.so.gov.pl/content/$N/152520000001006_II_Ka_000316_2018_Uz_2019-02-06_002