23/08/2026
Edit: Pan Kastner Z-za Burmistrza naszego miasta bardzo nas nie lubi, właśnie usunął nasz komentarz (czyli poniższy tekst) i zablokował nasz profil❗️
Nasze miejskie władze idą już w manipulacji na social mediach tak daleko, że trudno to nazwać zwykłą nieuczciwością — to po prostu świadome wprowadzanie mieszkańców w błąd.
Zastępca Burmistrza Giżycka, Mirosław Kastner, na swoim profilu o wdzięcznej nazwie „giżyckomania” napisał dzisiaj m.in., że przy wydawaniu decyzji o warunkach zabudowy dotyczących restauracji na wodzie prawdopodobnie mogło dojść do nieprawidłowości. Po czym bardzo sprytnie przeszedł do informacji, że umowy dzierżawy miejskiego terenu wraz z ówczesnym burmistrzem podpisywał kierownik portu Ekomarina, pan Klimaszewski — i właśnie to nazwisko pojawia się w całym tekście jako jedyne.
Taki zabieg nie jest przypadkowy. To klasyczna manipulacja: najpierw insynuacja, potem sugestywne powiązanie, a na końcu próba zbudowania wrażenia, że wszystko ze wszystkim się łączy. W rzeczywistości umowy, o których mowa, dotyczyły dzierżawy terenu będącego w trwałym zarządzie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Miasto Giżycko, a ich zawarcie było związane z koniecznością zapewnienia dojazdu do inwestycji oraz składowania materiałów budowlanych. Z tego tytułu do miejskiego budżetu wpływały niemałe środki. Umowy te zostały zawarte prawidłowo i nie mają nic wspólnego z warunkami zabudowy. Były w imieniu MOSiR Giżycko podpisywane zarówno przez pana Klimaszewskiego jak i pana Mariana Mieńko - o czym to już pan Kastner nie wspomniał, tak jak nie wspomniał też co było przedmiotem tych umów.
Nieprawdą jest też, że tego rodzaju „informacja” komukolwiek zamknęła usta. Wręcz przeciwnie — wpis pana Kastnera pokazuje, że kiedy brakuje argumentów, zaczyna się granie sugestią, półprawdą i medialnym dymem.
Nasi włodarze rozpaczliwie szukają uzasadnienia dla swoich bzdurnych pomysłów ... i tak z "giżyckomanii" pozostała już niestety wyłącznie "mania".
Może kubeł zimnej czystej giżyckiej wody czasem warto wylać sobie na głowę - dla uporządkowania rozczochranych myśli.
Polecamy, jak zawsze rzetelne i merytoryczne, opublikowane wczoraj wystąpienie Radnego Piotra Tomanka:
Udostępniam Wam wystąpienie radnego Piotr Tomanek, którego niestety nie mógł wygłosić do końca podczas sesji, ponieważ przewodniczący Rady Miejskiej odebrał mu głos.
Dziękuję radnemu za przesłanie swojego wystąpienia.
A przy okazji — przestrzeń Osiedla jest otwarta także dla pozostałych radnych. Jeśli nie pozwalają Wam mówić na sesji, zawsze możecie zrobić to tutaj. 😁
Mamy prawie 2300 obserwujących - Wasz głos dotrze więc do wielu mieszkańców 😁
Na pewno więcej osób czyta profil osiedla niż ogląda sesję na żywo, więc mamy moc 💪
Osiedle nie ma ani limitu wierszy, ani długości tekstu. I nie zamierzam ich wprowadzać. 😁
***
Całość wystąpienia radnego Piotra Tomanek z sesji Rady Miasta z dnia 21.08.2026 r.
Na podstawie dokumentów dostarczanych przez Pana Burmistrza Mirosława Kastnera, po analizie, można zadać jedno pytanie:
PO CO MIASTO MA ODKUPOWAĆ RESTAURACJĘ NA WODZIE, SKORO INWESTOR WG UMÓW JEST ZOBOWIĄZANY DO ROZBIÓRKI PUSTOSTANU?
W prawie budowlanym istnieje ogólna zasada, że wpis do dziennika budowy co 3 lata podtrzymuje ważność samego pozwolenia na budowę, ale w tym konkretnym przypadku nastąpiły zdarzenia formalnoprawne, które definitywnie kończą tę możliwość i zamykają inwestorowi drogę do legalnego kontynuowania prac:
🚨 1. Definitywne wygaśnięcie umowy dzierżawy z Miastem z dniem 31 grudnia 2025 r.
W umowie dzierżawy mola z 4 października 2017 r. wprowadzono twardy warunek w § 8 ust. 2 lit. f: umowa rozwiązuje się automatycznie w przypadku „niezrealizowania zamierzenia inwestycyjnego w terminie do dnia 31 grudnia 2025 r. – rozumiane jako nieuzyskanie do tego dnia pozwolenia na użytkowanie”.
Ten termin upłynął. Inwestor nie uzyskał pozwolenia na użytkowanie, w związku z czym od 1 stycznia 2026 r. umowa z Miastem już nie istnieje, a inwestor zajmuje molo bezumownie.
🚨 2. Utrata prawa do dysponowania nieruchomością na cele budowlane
Aby legalnie prowadzić jakiekolwiek roboty budowlane, inwestor musi posiadać ważne prawo do dysponowania gruntem na cele budowlane (art. 4 i art. 32 Prawa budowlanego).
Pozwolenie na budowę opierało się na komunikacji i oparciu trapów o miejską działkę nr 314/2 (molo).
Opinia radcy prawnego Urzędu Miejskiego z 15 lipca 2026 r. potwierdza to wprost: „Utrata tytułu prawnego do korzystania z gminnego terenu (rozwiązanie dzierżawy) powoduje, że inwestor nie spełnia warunków odnoszących się do dysponowania nieruchomością na cele budowlane; jest to przesłanka dla organu nadzoru budowlanego (PINB) do wstrzymania robót lub uchylenia pozwolenia na budowę”.
Inwestor nie może już legalnie dokonać żadnego wpisu w dzienniku budowy ani prowadzić prac, ponieważ każda próba robót stanowi obecnie samowolę budowlaną z braku prawa do terenu wejściowego/komunikacyjnego.
🚨 3. Oświadczenie samego inwestora o niemożności dokończenia budowy
W piśmie z 23 grudnia 2024 r. zarząd spółki Nowe Mazury 8 oficjalnie oświadczył na piśmie: „zrealizowanie zamierzenia inwestycyjnego w powyższym terminie jest niewykonalne i nie zostanie zakończone”.
Sami formalnie przyznali przed organem, że porzucili zamiar dokończenia inwestycji zgodnie z pozwoleniem na budowę.
🚨 4. Twardy obowiązek rozbiórki i poddanie się egzekucji komorniczej
Akt notarialny z Wodami Polskimi z 22 lipca 2024 r. (Rep. A Nr 9309/2024) w § 14 ust. 1 nakłada bezwzględny obowiązek: „Z chwilą rozwiązania lub wygaśnięcia użytkowania, Użytkownik (...) jest zobowiązany do usunięcia na własny koszt przedmiotów, naniesień oraz wszelkich urządzeń znajdujących się na terenie oddanym w użytkowanie”.
W § 14 ust. 2: jeśli inwestor tego nie zrobi w wyznaczonym terminie, Wody Polskie usuwają to na koszt i ryzyko inwestora.
W § 17: inwestor poddał się dobrowolnej egzekucji wprost z aktu notarialnego w trybie art. 777 KPC.
Inwestor nie może już w nieskończoność pozorować prac. Utracił dostęp do mola i prawo do gruntu na cele budowlane, a właściwe organy państwowe (Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego oraz Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie) posiadają komplet dokumentów, aby wstrzymać inwestycję, wygasić pozwolenie i skierować do komornika wniosek o przymusowe usunięcie szkieletu na koszt spółki.