07/10/2025
Kolejny obrazek z cyklu "Spróbujmy po raz kolejny zmienić przepisy, tym razem na pewno sądy zaczną sprawniej działać". Tym razem zmiana rozporządzenia o Regulaminie urzędowania sądów powszechnych, na mocy której dokonano zmiany w sposobie wyznaczania sędziów. Ministerstwo zachwala swój pomysł:
- "Dzięki temu rozprawy będą mogły być wyznaczane szybciej." Przypominam, rozporządzenie zmienia zasady sposobu wyznaczania sędziów. Tyle że ilość sędziów pozostaje taka sama. Ilość spraw też. Pisałem kiedyś o fabryce z rozwalającymi się maszynami, w której zmieniono regulamin pracy w nadziei, że fabryka zacznie działać sprawniej. No więc tym razem dokonano zmiany w zakresie tego jak będzie się wyznaczać pracowników tej fabryki do wykonywania poszczególnych zadań. Stan fabryki pozostawiono bez zmian.
- "Nowy system przywraca większą samodzielność sądom. Decyzje o doborze składów zapadają na poziomie sądu, a nie centralnie w ministerstwie. Obywatel ma więc pewność, że polityk nie ma żadnego wpływu na to, do którego sędziego trafi jego sprawa". No cóż, mimo wszystko mam wrażenie ze przeciętnemu Kowalskiemu który idzie do sądu żeby się rozwieść albo ustalić opiekę nad dziećmi w mniejszym stopniu przeszkadza wizja jakiegoś wysoko postawionego polityka z Warszawy, który będzie manipulował składem sądu. Bardziej martwi go fakt, że na pierwszą rozprawę będzie musiał niekiedy czekać nawet rok.
- "Zmiany ułatwiają rozładowanie zaległości i wyrównanie obciążenia między sędziami. Oznacza to krótszy czas oczekiwania na rozprawę i bardziej równy dostęp do sądu dla wszystkich". Ponownie - ilość pracy jaką maja wykonać sędziowie nie zmniejszy się, a ilość sędziów z kolei się nie zwiększy. Bardziej równomierny podział obowiązków to rzecz pożyteczna, ale nie bardzo wiem, skąd pomysł że skróci to termin oczekiwania na rozprawę. Jedni sędziowie będą mieli mniejsze niż do tej pory obciążenie - ale inni z kolei większe. Można zatem mówić o swoistej loterii, w której drogi Czytelniku możesz trafić na sędziego z tej pierwszej grupy i w ten sposób wygrywasz. Ale możesz trafić także na któregoś z drugiej grupy. I wtedy, cóż, czekasz dłużej.
Co oznacza - nowelizacja rozporządzenia o Regulaminie urzędowania sądów powszechnych dla obywatela, który przychodzi do sądu? ✍️
Sprawniejszy, bardziej przejrzysty i w pełni niezależny wymiar sprawiedliwości.
1️⃣ Po pierwsze – szybsze postępowania.
Do tej pory SLPS losował całe składy trzyosobowe, co powodowało trudności w organizacji pracy sądów – szczególnie tych największych, gdzie sędziowie trafiali jednocześnie do kilku składów. Nowe rozwiązanie to porządkuje: system wylosuje tylko sędziego prowadzącego (referenta), a pozostałych członków składu dobierze się według jasnych i przejrzystych zasad ustalonych przez prezesa sądu i zaopiniowanych przez kolegium. Dzięki temu rozprawy będą mogły być wyznaczane szybciej.
2️⃣ Po drugie – większe poczucie niezależności i bezpieczeństwa.
Nowy system przywraca większą samodzielność sądom. Decyzje o doborze składów zapadają na poziomie sądu, a nie centralnie w ministerstwie. Obywatel ma więc pewność, że polityk nie ma żadnego wpływu na to, do którego sędziego trafi jego sprawa.
3️⃣ Po trzecie – sądy bardziej dostępne.
Zmiany ułatwiają rozładowanie zaległości i wyrównanie obciążenia między sędziami. Oznacza to krótszy czas oczekiwania na rozprawę i bardziej równy dostęp do sądu dla wszystkich.
4️⃣ Po czwarte – zgodność ze standardami strasburskimi.
Rozporządzenie realizuje standardy Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – obywatel ma prawo do sądu ustanowionego zgodnie z prawem i do rozpoznania swojej sprawy w rozsądnym terminie.
fot. Paweł Supernak / PAP