29/05/2026
Są sprawy, o których trudno mówić.
Bo wydają się „za małe”.
Bo ktoś powie, że to przypadek.
Bo minęło już trochę czasu.
Bo sprawca jest znany, lubiany, starszy, „przecież taki miły”.
Bo łatwiej przemilczeć, niż przejść przez rozmowę, zgłoszenie, przesłuchanie, sąd.
Ale milczenie bardzo często działa na korzyść tych, którzy przekraczają cudze granice.
W naszej pracy zdarzają się sprawy delikatne. Takie, o których nie opowiadamy szeroko, bo po drugiej stronie są też ludzie, emocje, wstyd, strach i dużo odwagi. Nie wszystko nadaje się do publikowania. Nie wszystko powinno być historią „do social mediów”.
Ale jedno warto powiedzieć głośno:
⚠️Naruszenie czyichś granic nie jest „drobnostką”. Nie jest żartem. Nie jest czymś, co można zbyć słowami: „przecież nic takiego się nie stało”.
🔴W jednej, z prowadzonych przez nas spraw, za niechciany dotyk i przekroczenie granic cielesnych drugiej osoby zapadł prawomocny wyrok 2 lat bezwzględnego pozbawienia wolności.🔴
To ważne, bo pokazuje, że takie sytuacje nie zawsze są „małe”, „nieznaczące” albo „niewarte zgłaszania”. Dla osoby pokrzywdzonej mogą być ogromnym przeżyciem. A dla sprawcy mogą wiązać się z realną odpowiedzialnością.
ℹ️Jeśli ktoś narusza Twoje granice, dotyka Cię wbrew Twojej woli, robi to „przypadkiem” kolejny raz albo wykorzystuje sytuację, w której trudno Ci zareagować - masz prawo szukać pomocy.
❎ Nie musisz od razu wiedzieć, czy „to już sprawa karna”.
❎ Nie musisz mieć gotowych odpowiedzi.
❎ Nie musisz przechodzić przez to samodzielnie.
Czasem pierwszym krokiem jest po prostu rozmowa. Spokojna, poufna, bez oceniania. Taka, która pozwala nazwać to, co się wydarzyło, uporządkować fakty i sprawdzić, co można zrobić dalej.
Może nie mówimy o tym często, ale pomagamy również w takich sprawach. Delikatnych, trudnych, często długo przemilczanych.
I będziemy powtarzać: to, że coś przez lata uchodziło komuś na sucho, nie znaczy, że tak musi zostać.
Jeśli potrzebujesz porozmawiać - jesteśmy.