26/06/2026
79 lat.
Tyle czasu może dzielić człowieka od sprawiedliwości.
⏳ Sprawa kpt. Mariana Markiewicza pokazuje, jak długo potrafi trwać ciężar dawnego wyroku, nie tylko w dokumentach, ale przede wszystkim w pamięci rodziny.
Marian Markiewicz przez lata mierzył się ze skutkami orzeczenia wydanego w 1947 roku. Bowiem taki wyrok nie kończył się w sali sądowej, lecz zostawał z człowiekiem i jego bliskimi na lata. 💔
Dziś najważniejsze jest jedno: sąd stwierdził nieważność tamtego orzeczenia. A zgodnie z ustawą lutową takie stwierdzenie jest równoznaczne z uniewinnieniem.
⚖️ To bardzo mocne słowo: Uniewinnienie.
Nie cofa lat więzienia i nie oddaje straconego czasu, ale przywraca porządek tam, gdzie przez dziesięciolecia widniał krzywdzący wyrok.
Czasem, tak jak tutaj, sprawiedliwość przychodzi bardzo późno, ale dla rodziny nawet po wielu latach może być bezcennym przywróceniem prawdy o historii ich bliskich.
Marian Markiewicz był dziadkiem Maciej Musiał. Maciej był bardzo zaangażowany w tę sprawę i od początku do końca podchodził do niej z troską, determinacją i ogromnym szacunkiem dla rodzinnej historii.
🕊️ Historia kpt. Mariana Markiewicza to opowieść o zaufaniu i wytrwałości jego najbliższych, którzy przez ostatnie 3 lata konsekwentnie dążyli do sprawiedliwości.
Pokazuje ona również, jak ważne w takim procesie są wsparcie, cierpliwość i zaufanie do osób prowadzących sprawę.
🙏 Jesteśmy wdzięczni, że możemy być częścią tej historii.