03/09/2026
Koniec leniuchowania. Wakacje minęły, a my z nową energią i w nowej przestrzeni kancelarii wjeżdżamy w pełnym gazie w ten sezon.
I od razu z grubej rury – świeża decyzja ubezpieczyciela: dla mojej klientki poszkodowanej w wyniku upadku z konia wywalczyliśmy 48 tysięcy złotych zadośćuczynienia. I powiem wprost: to jeszcze nie koniec, bo walczymy o pełne rozliczenie.
Dzieci w szkole a ja od rana w sądzie i sprawa apelacyjna karna, w której reprezentowałem oskarżycieli posiłkowych. Wypadek, emocje i bezkompromisowa walka o sprawiedliwą nawiązkę od oskarżonego. Żadnych półśrodków.
Potrzebujesz pomocy w trudnej sprawie? Wiesz, gdzie mnie szukać. ⚖️👊