Gun World - Contra Risk Consulting

Gun World - Contra Risk Consulting Szkolenia strzeleckie podstawowe i zaawansowane, przygotowanie do egzaminu w PZSS i WPA. Pomoc
w doborze i zakupie broni. Eventy Strzeleckie. Wywiad gospodarczy.

Analiza finansowa firm. Usługi detektywistyczne. Windykacja. Pomoc prawna.

https://www.facebook.com/share/p/1cCEwfM59W/?mibextid=wwXIfr
20/02/2026

https://www.facebook.com/share/p/1cCEwfM59W/?mibextid=wwXIfr

Na piątkowy wieczór broniowy kącik prawny. (UWAGA DUŻO CZYTANIA) Jak pewnie część z Was już słyszała ostatnimi czasy wybuchła ogromna afera z muzeami prywatnymi posiadającymi broń palną w swoich zbiorach na podstawie art. 11 pkt 1 ustawy o broni i amunicji. Konkretnie sprawa dotyczy muzeów prywatnych nieposiadających osobowości prawnej. Przez lata nabywały one giwery od osób fizycznych i sklepów na podstawie umów sprzedaży i darowizny, a WPA normalnie wyrejestrowywały je z książeczek zbywców. Obecnie okazało, się, iż muzea takie nigdy nie miały prawa podpisywać takich umów bo nie miały zdolności prawnej ani zdolności do czynności prawnych. W związku z powyższym wszystkie te umowy są z mocy prawa nieważne. Nawet te sprzed lat 5 czy 10. Obecnie wszyscy zbywcy takiej broni otrzymują laurki o tym, że giwera którą sprzedali lata temu to tak naprawdę jest dalej ich i mają ją odzyskać mimo, iż otrzymali potwierdzenie jej wyrejestrowania. Prezes pokusił się o małą luźną analizę prawną tego problemu którą wklejamy poniżej. Patrząc z punktu widzenia prawa g***o wpadło w wentylator bo to są setki jak nie tysiące posiadaczy. Sprawa rozciąga się na 3 akty prawne.
Pierwszym jest ustawa o broni i amunicji a konkretnie, art. 11 pkt. 1 " Pozwolenia na broń nie wymaga się w przypadku gromadzenia broni w zbiorach muzealnych na podstawie odrębnych przepisów" - oznacza to jednoznacznie fakt, iż gromadzenie, podkreślam tu słowo gromadzenie, broni w zbiorach muzealnych (nie ma tutaj rozróżnienia na muzea państwowe, samorządowe, prywatne itp) nie wymaga pozwolenia na broń. Czyli zarówno muzea prywatne jak i pozostałe mogą gromadzić i posiadać broń palną bez uzyskania pozwolenia na broń o którym mowa w ustawie o broni i amunicji.

Drugim jest ustawa o muzeach. Na początku art. 1 zawierający definicję legalną muzeum "Art. 1. Muzeum jest jednostką organizacyjną nienastawioną na osiąganie zysku, której celem jest gromadzenie i trwała ochrona dóbr naturalnego i kulturalnego dziedzictwa ludzkości o charakterze materialnym i niematerialnym, informowanie o wartościach i treściach gromadzonych zbiorów, upowszechnianie podstawowych wartości historii, nauki i kultury polskiej oraz światowej, kształtowanie wrażliwości poznawczej i estetycznej oraz umożliwianie korzystania ze zgromadzonych zbiorów." Tutaj ważnym jest sformułowanie, iż muzeum jest jednostką organizacyjną.

Następnie art. 5 "Muzea mogą być tworzone przez ministrów i kierowników urzędów centralnych, jednostki samorządu terytorialnego, osoby fizyczne, osoby prawne lub jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej." oraz art. 6 ust. ust 6: "Muzeum nieposiadające osobowości prawnej, w tym muzeum funkcjonujące w ramach struktury jednostki organizacyjnej, działa na podstawie regulaminu nadanego przez podmiot, o którym mowa w art. 5 ust. 1. Przepisy ust. 1–4 stosuje się odpowiednio do regulaminu" - z powyższego jednoznacznie wynika, iż muzea dzielimy na takie które posiadają osobowość prawną i takie które jej nie posiadają.

Czy muzeum utworzone przez osobę fizyczną działające na podstawie regulaminu posiada osobowość prawną, a tym samym posiada odrębną od osoby fizycznej zdolność prawną i zdolność do czynności prawnych, które są niezbędne do zawierania umów we własnym imieniu?

Tutaj należy odnieść się do art. 33 i 33.1 ustawy kodeks cywilny: "Osobami prawnymi są Skarb Państwa i jednostki organizacyjne, którym przepisy szczególne przyznają osobowość prawną." oraz "Do jednostek organizacyjnych niebędących osobami prawnymi, którym ustawa przyznaje zdolność prawną, stosuje się odpowiednio przepisy o osobach prawnych."
Przepisy te wyraźnie wskazują, iż osobowość prawną maja wyłącznie te jednostki organizacyjne którym wyraźnie przyznaje je ustawa.
Żaden przepis nie przyznaje z tzw. "automatu" osobowości prawnej muzeum założonemu przez osobę fizyczną niezależnie od jej wpisu do rejestru muzeów. Co to oznacza w praktyce?

Muzeum prywatne założone i prowadzone przez osobę fizyczną nie posiada osobowości prawnej, a tym samym nie posiada zdolności do czynności prawnych, nie może być przedmiotem praw i obowiązków, nie posiada własnego majątku, nie jest tworem odrębnym od jego właściciela, a także nie ma prawa zawierania we własnym imieniu umów. Muzeum takie jest własnością osoby fizycznej, a także wchodzi w skład jego prywatnego majątku. Stroną wszelkich umów jest zatem osoba fizyczna która posiada zdolność prawną i zdolność do czynności prawnych, a nie muzeum samo w sobie. Umowy zawierane z klauzulą, iż "stroną jest muzeum reprezentowane przez..." są nieprawidłowe właśnie z tego powodu, iż taka odrębna osoba prawna nie istnieje. Wynika to także z przepisów KC.

Tutaj ważne są 3 paragrafy z art. 39 KC stanowiące o tym co dzieje się w przypadku zawarcia umowy jako reprezentant osoby prawnej która nie istnieje:
"Art. 39. § 1. Jeżeli zawierający umowę jako organ osoby prawnej nie ma umocowania albo przekroczy jego zakres, ważność umowy zależy od jej potwierdzenia przez osobę prawną, w której imieniu umowa została zawarta.
§ 3. W braku potwierdzenia ten, kto zawarł umowę jako organ osoby prawnej, obowiązany jest do zwrotu tego, co otrzymał od drugiej strony w wykonaniu umowy, oraz do naprawienia szkody, którą druga strona poniosła przez to, że zawarła umowę nie wiedząc o braku umocowania lub o przekroczeniu jego zakresu. .
§ 5. Przepis § 3 stosuje się odpowiednio w przypadku, gdy czynność prawna została dokonana w imieniu osoby prawnej, która nie istnieje."

Osoba która zawarła zatem umowę w imieniu nieistniejącej w tym przypadku osoby prawnej jest zobowiązana do zwrotu tego co otrzymała oraz naprawienia szkody.

Podsumowując:
1. Muzeum prywatne utworzone przez osobę fizyczną nie ma możliwości zawierania umów we własnym imieniu bo ustawa nie przyznaje im osobowości prawnej, a tym samym zdolności do czynności prawnych.
2. Wszelkie czynności i umowy są zwierane bezpośrednio z osobą fizyczną która owe muzeum utworzyła, umowy zawarte z muzeum jako odrębną osobą prawną są z mocy prawa nieważne.
3. Muzea prywatne mają prawo gromadzić czyli posiadać broń palną bez pozwolenia zgodnie z art. 11 ustawy o broni i amunicji na broń natomiast nie może to odbywać się w formie umów podpisywanych z muzeum.
4. Wymagającym dokonania głębszej interpretacji prawnej jest zależność pomiędzy sformułowaniem "gromadzenie w zbiorach muzealnych", które funkcjonuje w ustawie o broni i amunicji, a podpisaniem umowy sprzedaży lub darowizny broni palnej wymagającej pozwolenia z osobą fizyczną będącą właścicielem muzeum. Kluczowym będzie odpowiedź na pytanie czy sprzedaż lub darowizna broni osobie fizycznej będącej właścicielem muzeum zawiera się w wyjątku od konieczności uzyskania pozwolenia na broń wynikającym z art. 11 pkt. 1 ustawy o broni i amunicji.
5. Nie sposób także nie zauważyć faktu, iż umowy te były przez lata akceptowane przez organy Policji, a zbyta broń wyrejestrowywana z legitymacji posiadaczy co samo w sobie stanowi dowód, iż organ uznał zbycie broni za zgodne z prawem.

Podsumowując już bardziej na luzie - powstał ogromny prawny galimatias który skończy się prawdopodobnie wieloletnimi postępowaniami sądowymi i dzieleniem włosa na czworo. Witamy w Polsce :)
Miłego weekendu :)

18/02/2026
https://www.facebook.com/share/1H78oihSpn/?mibextid=wwXIfr
16/02/2026

https://www.facebook.com/share/1H78oihSpn/?mibextid=wwXIfr

W dyskusjach o strzelectwie bojowym i pracy z bronią regularnie wraca ten sam argument: „skoro jednostki specjalne używają przestrzeni roboczej, to znaczy, że to rozwiązanie jest najlepsze”. Brzmi logicznie. Problem w tym, że to logika skrótowa, powierzchowna i w praktyce bardzo niebezpieczna. Bo zakłada, że środowisko działań, cele, presja decyzyjna i struktura wsparcia są takie same dla operatora jednostki specjalnej i dla cywila, który może zostać zmuszony do reakcji w chaosie realnej przemocy. Nie są. To są dwa różne światy. I im szybciej to zrozumiemy, tym mniej będzie ludzi trenujących „ładnie”, a ginących „brzydko”.

Przestrzeń robocza w jednostkach specjalnych nie jest magiczną pozycją poprawiającą percepcję, świadomość sytuacyjną i bezpieczeństwo operatora w sensie indywidualnym. To jest narzędzie do pracy zespołowej i kontroli broni w formacji. Jest elementem doktryny działania w zwarciu zespołowym, gdzie najważniejsza staje się kontrola lufy w ciasnej przestrzeni, unikanie flagowania kolegów, możliwość pracy na manipulatorach broni w powtarzalnym, wyuczonym schemacie oraz przewidywalność ruchów partnerów w sekcji. To jest kompromis wypracowany pod konkretne środowisko operacyjne. Pod drzwi, korytarze, pomieszczenia, osłonę zespołu, sektory odpowiedzialności, komunikację niewerbalną, ubezpieczenie, wsparcie i procedury. Operator nie jest tam sam. Jego percepcja jest tylko jednym z elementów większego systemu. To system odpowiada za bezpieczeństwo. Jednostka jest trybem w maszynie. To wymaga innego myślenia o pracy z bronią niż u człowieka, który w realnym świecie przemocy zostaje sam na sam z zagrożeniem.

Cywil działa w środowisku nieuporządkowanym. Bez sektorów, bez ubezpieczenia, bez rozpoznania, bez wsparcia zespołu, bez przewidywalności. Chaos ulicy, klatka schodowa, parking, sklep, dom, tłum przypadkowych ludzi. Zagrożenie nie ma ustalonego kierunku. Może pojawić się z boku, z tyłu, zza pleców, zza samochodu, zza drzwi. Nie ma dowódcy, nie ma procedury wejścia, nie ma „clear” po kolei. Jest stres, szok, presja czasu i jedna decyzja, która decyduje o przeżyciu albo o tragedii. W takim środowisku maksymalna percepcja jednostki, możliwość swobodnego skanowania otoczenia i niezasłaniania sobie osi patrzenia żadnym przedmiotem stają się krytyczne. To nie jest miejsce na kopiowanie rozwiązań, które powstały pod formację zespołową i zostały obudowane całym systemem kompensacji.

Problem polega na tym, że ludzie widzą wycinek rzeczywistości. Widzą operatorów trenujących w przestrzeni roboczej. Widzą ładne, powtarzalne ruchy. Widzą estetykę procedur. I nie widzą całej reszty: zespołu, osłony, sektorów, komunikacji, taktyki, rozpoznania, wsparcia medycznego, ewakuacji, przewagi informacyjnej. Kopiują więc samą technikę, odrywając ją od kontekstu, w którym powstała. To klasyczny błąd transferu treningowego. Przenoszenie rozwiązań z jednego świata do drugiego bez zrozumienia kosztów i kompromisów, jakie zostały w tych rozwiązaniach ukryte.

Jednostki specjalne wybierają przestrzeń roboczą nie dlatego, że „tak jest najbezpieczniej dla percepcji jednostki”, tylko dlatego, że w realiach ich pracy ważniejsze staje się bezpieczeństwo zespołu i kontrola broni w zwarciu formacyjnym. To świadomy kompromis. Rezygnuje się z części swobody percepcyjnej jednostki, bo system zespołowy ją kompensuje. Operator nie musi widzieć wszystkiego sam. Ma kolegów, którzy widzą inne sektory. Ma procedury, które minimalizują chaos. Ma strukturę, która przejmuje część odpowiedzialności za jego przeżycie. Cywil tego nie ma. Funkcjonariusz działający solo często też tego nie ma. I w tym miejscu kończy się sens porównań.

Nie istnieje jedna „najlepsza technika” pracy z bronią w oderwaniu od kontekstu. Istnieją tylko techniki dopasowane do środowiska, roli i poziomu chaosu. To nie jest kwestia wiary, tylko biologii, psychologii i realiów przemocy. W „Psychologii przetrwania” opisuję to wprost: w stresie nie wygrywa to, co wygląda dobrze na treningu, tylko to, co jest spójne z realnym środowiskiem zagrożenia i z tym, jak działa ludzki układ nerwowy pod presją. Jeżeli uczysz cywila schematów wyjętych z pracy zespołowej jednostek specjalnych, nie dając mu całego systemu kompensacji, uczysz go funkcjonować w świecie, którego nie ma. Uczysz go reagować tak, jakby miał zespół, procedury i osłonę. A potem wysyłasz go samego w chaos.

To nie jest spór o „słuszność” przestrzeni roboczej jako takiej. To jest spór o uczciwość w szkoleniu. O to, czy mówimy ludziom prawdę o tym, skąd biorą się dane techniki i do czego naprawdę służą. O to, czy uczymy myślenia kontekstowego, czy sprzedajemy estetyczne schematy pod hasłem „bo specjalsi tak robią”. Światy są różne. Role są różne. Priorytety są różne. A kiedy ktoś tego nie rozumie, zaczyna mieszać doktryny i wychowuje ludzi do reakcji, które dobrze wyglądają na sali, a źle kończą się w realnej przemocy.

Już w najbliższą niedzielę zapraszam na moje autorskie szkolenie na którym poruszymy zarówno ten jak i wiele innych wątków odpowiadających za Nasze bezpieczeństwo

INSTYNKT vs PARAGRAF
Świetlica Wolności, Nowy Świat 6/12
niedziela 22 lutego g 16.00

Współpraca:

Closerangefightingpl
Piekarnia Kabur Gniezno
GunDay.pl
Carpatia Arms
Strzelnica JOKER
Gun Target
Damian Laszuk AIS System
TechRobotics
VRTechnology

***K

https://www.money.pl/gospodarka/polacy-ida-po-bron-sa-nowe-dane-padl-rekord-7252786762078528a.html?utm_term=post&utm_cam...
10/02/2026

https://www.money.pl/gospodarka/polacy-ida-po-bron-sa-nowe-dane-padl-rekord-7252786762078528a.html?utm_term=post&utm_campaign=fbmoney&utm_medium=Social&utm_content=moneyEBX&utm_source=Facebook&fbclid=IwZnRzaAP4TsJleHRuA2FlbQIxMQBzcnRjBmFwcF9pZAo2NjI4NTY4Mzc5AAEeUDdefBl9hDo5wQB9j127tA27HFINRkfDuoEt3aqpgekakB61CDCdcxeaPps_aem_-drgvio65aacnlQNU8HnBw =1770701614

Polacy w minionym roku zdobyli rekordową liczbę pozwoleń na broń. Niedługo może być o nie trudniej i drożej. Zaostrzenia przepisów zezwalających na posiadanie broni domagają się bowiem posłowie Polski 2050 –...

04/02/2026
https://www.facebook.com/share/1CmXCGgPsR/?mibextid=wwXIfr
24/01/2026

https://www.facebook.com/share/1CmXCGgPsR/?mibextid=wwXIfr

FG42 był niemieckim karabinem automatycznym zaprojektowanym specjalnie dla spadochroniarzy w czasie II wojny światowej.

Pierwsze egzemplarze pojawiły się na początku 1943 roku i od samego początku budziły mieszane opinie. Broń była lekka i poręczna, ale jednocześnie miała problemy z trwałością i niezawodnością. W trakcie prób i późniejszego użytkowania wprowadzano liczne zmiany konstrukcyjne, co doprowadziło do powstania kilku wyraźnie różniących się wersji.

FG42 był użyty bojowo m.in. podczas akcji odbicia Benito Mussoliniego we wrześniu 1943 roku. Mimo krytyki ze strony specjalistów i prób zakończenia programu, produkcja była kontynuowana głównie z powodów prestiżowych. Ostatecznie powstało około 7 tysięcy egzemplarzy wszystkich wersji.

Po wojnie FG42 stał się inspiracją dla innych konstrukcji broni strzeleckiej, najbardziej znanym przykładem jest amerykański karabin maszynowy M60.

Dane techniczne:
Kaliber 7,92 mm, nabój 7,92 × 57 mm Ma**er, magazynek 10 lub 20 nabojów, długość 945 mm wersja wczesna, 975 mm wersja późna, lufa 500 mm, masa 4,2 kg wersja wczesna, 4,95 kg wersja późna, prędkość wylotowa około 740 m/s, szybkostrzelność około 900 strz. na minutę wersja wczesna, około 750 strz. na minutę wersja późna, zasięg skuteczny około 600 m.

(zdjęcie: Amendola90 / Wikimedia Commons CC BY-SA 4.0)

Adres

Trojmiasto
Gdansk

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gun World - Contra Risk Consulting umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Gun World - Contra Risk Consulting:

Udostępnij

Kategoria