04/06/2026
Remont bez umowy często kończy się zdaniem: „przecież się dogadaliśmy”.
W praktyce spór z wykonawcą rzadko zaczyna się od wielkiego konfliktu. Najpierw jest opóźnienie, potem brak odpowiedzi, później prośba o kolejną zaliczkę albo poprawki, których nikt nie chce zrobić.
Dobra umowa nie musi mieć kilkunastu stron. Powinna jasno określać zakres prac, termin, wynagrodzenie, zasady płatności, odpowiedzialność za materiały i sposób zgłaszania wad. To szczególnie ważne przy remontach mieszkań, domów i lokali usługowych w mniejszych miastach, gdzie wiele zleceń opiera się na znajomościach i ustnych ustaleniach.
Ustalenia ustne bywają ważne, ale trudniej je potem udowodnić. Dlatego przed przelewem zaliczki warto mieć choćby prostą, pisemną umowę.