Kancelaria Adwokacka - adwokat Maciej Zieliński tel.886332997

Kancelaria Adwokacka - adwokat Maciej Zieliński tel.886332997 Obsługa prawna osób fizycznych, przedsiębiorców oraz innych podmiotów. Reprezentacja, obrona przed sądami, prokuraturą, policją. SERDECZNIE ZAPRASZAMY!

Umowy, opinie prawne, pisma procesowe. Kancelaria Adwokacka od kilkunastu lat zajmuje się szeroko pojętą obsługą prawną osób fizycznych i prawnych, w tym przedsiębiorców oraz innych podmiotów. Dotyczy to w szczególności reprezentacji klientów przed sądami, prokuraturą, policją, komornikiem sądowym i innymi instytucjami oraz organami władzy publicznej prowadzącymi różne postępowania. Ponadto świadc

zone są usługi z zakresu doradztwa prawnego tj. udzielanie indywidualnych porad prawnych łącznie ze sporządzaniem pism prawniczych, umów cywilno-prawnych i opinii prawnych z zakresu prawa cywilnego, karnego, gospodarczego, rodzinnego, administracyjnego oraz prawa pracy i ubezpieczeń społecznych. Kancelaria świadczy również usługi w zakresie mediacji oraz prowadzenia negocjacji między przedsiębiorcami i instytucjami publicznymi.

KO i niższe podatki. Dobry żart...  I to w tak rozwojowej branży znikają preferencje i ulga podatkowa. Szkoda.
09/04/2026

KO i niższe podatki. Dobry żart... I to w tak rozwojowej branży znikają preferencje i ulga podatkowa. Szkoda.

Będą kolejne zmiany w podatkach. Małe, jednoosobowe firmy stracą możliwość korzystania z ulgi podatkowej wprowadzonej siedem lat temu.

Bardzo ciekawa, wcześniej mi nieznana historia. O tym, co może osiągnąć jeden zwykły, lecz zdeterminowany człowiek.
15/01/2026

Bardzo ciekawa, wcześniej mi nieznana historia. O tym, co może osiągnąć jeden zwykły, lecz zdeterminowany człowiek.

„W 1961 roku mężczyzna z wykształceniem na poziomie ósmej klasy wziął do ręki ołówek w swojej celi więziennej i przypadkiem na zawsze zmienił historię Stanów Zjednoczonych.

Clarence Earl Gideon nie był nikim szczególnym. W wieku 51 lat był włóczęgą z siwymi włosami, pooraną życiem twarzą i pasmem niepowodzeń za sobą. Przemieszczał się z miejsca na miejsce, wykonując dorywcze prace, ledwo wiążąc koniec z końcem, od czasu do czasu trafiając do więzienia za drobne wykroczenia. Nigdy nie ukończył szkoły. Nigdy nie miał pieniędzy. A 4 sierpnia 1961 roku, gdy stanął przed sądem na Florydzie, oskarżony o włamanie do sali bilardowej, nie miał adwokata.

Dowody przeciwko niemu były niezwykle słabe — ktoś twierdził, że widział go w pobliżu Bay Harbor Pool Room około 5:30 rano z monetami w kieszeni. Z budynku zniknęło pięć dolarów w drobnych, a także trochę piwa i napojów gazowanych. To wszystko. Gideon przysięgał, że jest niewinny, ale kto miał słuchać biednego włóczęgi z kryminalną przeszłością?

Gdy rozpoczął się proces, Gideon złożył to, co uważał za prostą, konstytucyjną prośbę:
„Wysoki Sądzie, proszę o wyznaczenie obrońcy, który reprezentowałby mnie w tym procesie”.

Odpowiedź sędziego była uprzejma, ale druzgocąca:
„Panie Gideon, przykro mi, ale nie mogę wyznaczyć obrońcy w tej sprawie. Zgodnie z prawem stanu Floryda sąd może wyznaczyć adwokata tylko wtedy, gdy oskarżony jest oskarżony o przestępstwo zagrożone karą śmierci”.

Zastanów się nad tym przez chwilę. Amerykański system prawny — ze swoją złożonością, procedurami i technicznym językiem — oczekiwał, że człowiek, który nie ukończył nawet szkoły podstawowej, będzie sam bronił się przed zawodowymi prokuratorami. Oczekiwano od niego znajomości prawa dowodowego, przesłuchiwania świadków i ochrony własnych praw konstytucyjnych.

Gideon robił, co mógł. Zadawał pytania świadkom. Ogłaszał swoją niewinność. Ale jak bronić się samemu, gdy nie zna się języka prawa? Ława przysięgłych uznała go za winnego. 25 sierpnia 1961 roku sędzia Robert L. McCrary skazał go na maksymalny wyrok: pięć lat więzienia stanowego na Florydzie.

Większość ludzi by się poddała. Ale Clarence Earl Gideon nie był jak większość.

W więziennej bibliotece, otoczony książkami prawniczymi, których ledwo rozumiał, Gideon zaczął czytać. Powoli, z trudem uczył się Konstytucji. Odkrył obietnicę Szóstej Poprawki dotyczącą „pomocy adwokata”. Poznał Czternastą Poprawkę i jej gwarancję należytego procesu. I uświadomił sobie coś, co rozpaliło go od środka: system był zasadniczo niesprawiedliwy.

Jak może istnieć sprawiedliwość, skoro bogaci oskarżeni mają adwokatów, a biedni stają sami przeciwko prokuratorom?

Gideon złożył wniosek do Sądu Najwyższego Florydy. Został on odrzucony bez komentarza.

Więc znów sięgnął po ołówek. Chwiejnym pismem, na więziennym papierze, na pięciu ręcznie zapisanych stronach z niedoskonałą ortografią, napisał petycję do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych. Podpisał ją. Złożył. I 8 stycznia 1962 roku głos jednego biednego więźnia dotarł do najwyższego sądu w Ameryce.

Wbrew wszelkim przeciwnościom — wysłuchali go.

Sąd Najwyższy otrzymuje tysiące petycji rocznie. Większość z nich jest odrzucana bez chwili zastanowienia. Ale w sprawie Gideona było coś, co poruszyło sędziów. 4 czerwca 1962 roku zgodzili się rozpatrzyć jego apelację. A ponieważ nie było go stać na adwokata, przydzielono mu jednego z najlepszych prawników w kraju: Abe’a Fortasa, który później sam został sędzią Sądu Najwyższego.

15 stycznia 1963 roku Fortas przedstawił argument tak prosty, że był druzgocący: skoro Clarence Darrow — być może najwybitniejszy adwokat karny w historii Ameryki — zatrudnił prawnika, gdy sam został oskarżony, jak człowiek z wykształceniem na poziomie ósmej klasy miałby bronić się sam?

Odpowiedź była oczywista. Nie mógł. Nikt by nie mógł.

18 marca 1963 roku Sąd Najwyższy ogłosił decyzję: 9 do 0. Jednomyślnie. Sędzia Hugo Black, który od ponad dwudziestu lat opowiadał się za takim rozstrzygnięciem, napisał uzasadnienie. Sąd orzekł, że prawo do adwokata jest „fundamentalne i niezbędne do sprawiedliwego procesu”. Stany muszą zapewnić obrońców biednym oskarżonym w poważnych sprawach karnych. Poprzedni precedens został obalony. A sprawa Gideona wróciła na Florydę do ponownego rozpatrzenia.

Tym razem Gideon miał adwokata: Freda Turnera. Z profesjonalną obroną wszystko się zmieniło. Turner ujawnił słabości w sprawie oskarżenia. Wykazał, że kluczowy świadek mógł sam popełnić włamanie. Pokazał istnienie uzasadnionych wątpliwości tam, gdzie wcześniej wydawała się być tylko wina.

5 sierpnia 1963 roku — w tym samym sądzie, przed tym samym sędzią — ława przysięgłych ogłosiła werdykt: niewinny.

Po ponad dwóch latach spędzonych w więzieniu za przestępstwo, którego nie popełnił, Clarence Earl Gideon wyszedł na wolność.

Ale jego dziedzictwo wyszło razem z nim. Dzięki petycji napisanej ołówkiem przez jednego człowieka amerykański system sprawiedliwości uległ fundamentalnej zmianie. Stany w całym kraju musiały stworzyć biura obrońców publicznych. Tysiące więźniów skazanych bez adwokatów otrzymało nowe procesy. Zasada, że sprawiedliwość nie powinna zależeć od majątku, stała się prawem.

Sam Gideon wrócił do cichego życia. Ożenił się po raz piąty. Zmagał się z problemami zdrowotnymi. Gdy zmarł na raka 18 stycznia 1972 roku, w wieku 61 lat, wciąż był biedny. Jego rodzina początkowo pochowała go w nieoznaczonym grobie w stanie Missouri.

Jednak po latach ACLU umieściła na tym grobie granitowy nagrobek. Napis pochodził ze słów samego Gideona z listu do Abe’a Fortasa:
„Każda epoka przynosi udoskonalenie prawa dla dobra ludzkości”.

Dziś, za każdym razem gdy słyszysz słowa: „masz prawo do adwokata, a jeśli nie stać cię na adwokata, zostanie ci on przydzielony” — te słowa istnieją dzięki jednemu człowiekowi, który odmówił pogodzenia się z tym, że biedni mają stawać przed wymiarem sprawiedliwości samotnie.

Clarence Earl Gideon udowodnił, że najpotężniejszą siłą zmiany nie są bogactwo, status ani wykształcenie. Czasem jest nią po prostu odwaga, by wziąć do ręki ołówek i napisać: „To nie jest w porządku”.

I czasem, wbrew wszelkim przeciwnościom, świat się z tym zgadza.

Czy twoim zdaniem wymiar sprawiedliwości wyglądałby dziś zupełnie inaczej, gdyby tego nie zrobił?”

Adres

Ulica Mostowa 20A
Brodnica
87-300

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 18:00
Wtorek 10:00 - 18:00
Środa 10:00 - 18:00
Czwartek 10:00 - 18:00
Piątek 10:00 - 18:00

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kancelaria Adwokacka - adwokat Maciej Zieliński tel.886332997 umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Kancelaria Adwokacka - adwokat Maciej Zieliński tel.886332997:

Skróty

Udostępnij