06/07/2026
Są sprawy, które trafiają do Kancelarii nie tylko jako zlecenie zawodowe, ale jako coś, co po prostu trzeba zrobić.
Dr Wiesława Kilanowska-Puto w 2020 roku, na wyraźną prośbę urzędników, nie zamknęła gabinetu mimo pandemii. Dziś NFZ twierdzi, że ma dług, bo przyjęła wówczas za mało pacjentów. Nie zostawiła pacjentów podczas pandemii. Leczyła ich z narażeniem własnego zdrowia wydatkując otrzymane fundusze na bieżące utrzymanie gabinetu, na wypłaty dla pracowników, na maseczki, rękawiczki, środki dezynfekcyjne. Dziś NFZ wystawił jej za to rachunek.
Pani doktor mówi wprost: "Czuję się oszukana. Upokorzona, bo zawsze ciężko uczciwie pracowałam, a teraz traktują mnie jak oszustkę."
Od kilku tygodni mam zaszczyt współpracować z dr Kilanowską-Puto w tej sprawie. Wierzę, że prawo ma służyć ludziom, a nie ich karać za uczciwość i odwagę. Dlatego razem z adw. Maciejem Karczewskim walczymy o to, żeby system nie mógł bezkarnie obracać się przeciwko tym, którzy działali w dobrej wierze i z poczuciem misji.
Poniżej załączam link do reportażu Pani red. Arlety Bojke, w którym udzieliłam komentarza.
W 2020 r., na wyraźną prośbę urzędników, 76-letnia stomatolog z Braniewa nie zamknęła gabinetu mimo pandemii. Dziś Narodowy Fundusz Zdrowia twierdzi, że lekarka ma dług, bo... przyjęła wówczas za mało pacjentów. NFZ zablokował jej bieżące wypłaty, zmuszając Wiesławę Kilanowsk....