02/04/2022
🍁UCIECZKA🍁
Tak się złożyło, że większość moich ostatnich klientek, łączy jeden wspólny element. 🧩
Jedno słowo - wspólne doświadczenie, wspólna historia, wspólna trauma – ucieczka.
Pani mecenas… przyszłam się poradzić. Uciekłam od męża. 😔
To słowo tak gładko wpisuje się w rozwodowe historie. Neutralnie stosowane pojawia się w wielu artykułach o rozstaniu czy rozwodzie. Przyznam, że i ja przywykłam i ucieczkę zaczęłam traktować jako część historii o rozpadzie małżeństwa. 🤷
Aż do dziś. 🌄
Podczas konsultacji telefonicznej kolejna już klientka opowiadała mi o swojej ucieczce z dziećmi od męża. 👨👧👦 Być może dlatego, że to był telefon i skupiona byłam jedynie na słuchaniu, w końcu to usłyszałam. Uciekłam. Nie odeszłam, nie rozstałam się, nawet nie opuściłam. Uciekłam. 😢
Ucieka się przed niebezpieczeństwem, zagrożeniem, złem, cierpieniem a towarzyszy temu strach.
Ucieka się w pośpiechu, popłochu, ile sił w nogach. 🏃♀️
To pokazuje, jak traumatyczne rozstania ma za sobą wiele z nich - wiele z Was.
To pokazuje, jak wiele z nich – wiele z Was przeciąga swoją krzywdę, cierpienie i życie w przemocy tak długo, że już się nie da po prostu odejść. 🚶♀️ Że można już tylko uciec. 😔
Na rozwód nie namawiam w żadnej sytuacji. Na bezpieczeństwo w każdej.
Jeśli doznajesz przemocy i zastanawiasz się nad rozstaniem…
pomyśl proszę co dla Ciebie lepsze – odejść, czy … uciekać. 🍀