13/06/2026
W ramach mojego cotygodniowego przeglądania decyzji UODO, bo każdy ma przecież prawo do swojego guilty pleasure, zwróciłam uwagę na dwie niedawno opublikowane decyzje, DKN.5131.16.2025 i DKN.5131.17.2025.
To bardzo bieżący temat, bo obie decyzje pokazują, że UODO konsekwentnie podchodzi do obowiązku zgłaszania naruszeń ochrony danych osobowych. Obie dotyczą nałożenia administracyjnych kar pieniężnych nie za sam incydent, ale za brak zgłoszenia naruszenia do Prezesa UODO, mimo że, zdaniem organu, taki obowiązek istniał.
W jednej sprawie chodziło o opublikowanie w BIP niezanonimizowanego załącznika do petycji, zawierającego dane osób fizycznych. W drugiej o ujawnienie danych w rozliczeniu opłat za lokal.
To kolejny przykład tego, że w sprawach z zakresu RODO problem często nie kończy się na samym naruszeniu. Często zaczyna się wtedy, gdy administrator błędnie ocenia, że sytuacja nie była na tyle poważna, aby zgłaszać ją organowi nadzorczemu. Może to wynikać z niechęci do zgłaszania naruszenia do UODO, bo jednak zwracamy na siebie uwagę organu.
Szczęśliwie nigdy w mojej praktyce nie zdarzyło się, żeby po zgłoszeniu naruszenia i współpracy z UODO nałożona została kara. Oby to trwało😄
radca prawny Emilia Więsław
Kancelaria Radcy Prawnego Białystok