27/10/2015
Uchwalona przez Sejm ustawa o uzgodnieniu płci została odrzucona przez prezydentckie weto. W związku z tym, wciąż aktualne jest stanowisko SN, zgodnie z którym poczucie tożsamości płciowej stanowi, podlegające ochronie na postawie art. 23 i 24 k.c., dobro osobiste człowieka. Dlatego też zmiana oznaczenia płci osoby transseksualnej w dokumentach urzędowych, nastapic może jedynie na podstawie orzeczenia wydanego na skutek wniesionego przez nią powództwa z art. 189 k.p.c. Przepis ten stanowi bowiem, iż powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Ciekawe jest to, że przedmiotowe powództwo osoba transpłciowa wszczyna przeciwko swoim rodzicom, a jeśli ci nie żyją ich miejsce w postępowaniu zajmuje ustanowiony kurator. Co więcej, przez lata, utarła się także praktyka legislacyjna, zgodnie z którą, oprócz rodziców powoda, do osób objętych powództwem należą także ewentualnie jego dzieci oraz współmałżonek. W sytuacji, gdy dzieci są maloletnie na ich miejsce w procesie wstępuje kurator.
Wszystko to powoduje zatem, iż choć w naszym kraju sprawy tego typu nie należą już do rzadkości, uznawane są za jedne z trudniejszych przedmiotowo, gdyż zazwyczaj niosą one ból, cierpienie i ładunek wszelkich innych, negatywnych emocji dla osób najbliższych powodowi.
Tymczasem dla porównania warto w tym miejscu wskazać, iż np. w Irlandii procedura prawnej zmiany płci w dokumentach ogranicza się jedynie do złożenia przez zaintersowaną osobę administracyjnego wniosku o zmianę numeru ewidencyjnego. Na Malcie natomiast wystarcza samo złożenie stosownego oświadczenia przed notariuszem. KHF