14/06/2026
Chcesz przejąć mieszkanie po rozwodzie? Sama deklaracja może nie wystarczyć.
Wiele osób składając wniosek o podział majątku wspólnego zakłada, że wystarczy zadeklarować przed sądem chęć przejęcia nieruchomości i spłaty byłego małżonka. Tymczasem sąd może sprawdzić, czy rzeczywiście jesteście Państwo w stanie takiej spłaty dokonać.
Ustanie wspólności majątkowej małżeńskiej po rozwodzie często staje się początkiem długotrwałego sporu o majątek. Oczywiście najlepszym rozwiązaniem jest porozumienie i podział majątku u notariusza – jest szybciej, taniej i mniej stresująco. W praktyce jednak wiele spraw trafia do sądu i potrafi trwać latami.
Przepisy przewidują trzy podstawowe sposoby podziału majątku:
✔️ podział fizyczny – gdy składnik majątku można podzielić (np. dużą działkę na dwie mniejsze),
✔️ podział cywilny – sprzedaż składnika majątku i podział uzyskanych środków,
✔️ przyznanie składnika jednemu z byłych małżonków z obowiązkiem spłaty drugiego.
Właśnie ten ostatni sposób najczęściej budzi największe emocje.
Przykład?
Byli małżonkowie są współwłaścicielami mieszkania wartego 800 000 zł. Jedna ze stron domaga się przyznania nieruchomości na swoją wyłączną własność i deklaruje spłatę drugiej strony kwotą 400 000 zł. Problem pojawia się wtedy, gdy osoba ta nie posiada oszczędności, nie ma zdolności kredytowej ani żadnego realnego źródła finansowania takiej spłaty.
Czy w takiej sytuacji sąd powinien przyznać jej mieszkanie wyłącznie na podstawie deklaracji?
W ostatnim czasie szeroko komentowane było postanowienie Sądu Najwyższego z 15 maja 2026 r. (I CSK 2965/25), w którym odmówiono przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania. Warto przy tym podkreślić, że było to postanowienie, a nie wyrok.
Sąd Najwyższy wskazał, że:
„W przypadku zniesienia współwłasności konieczne jest dokonanie oceny realnej możliwości uzyskania spłaty od współwłaściciela, któremu rzecz miałaby zostać przydzielona. Badanie sytuacji materialnej i realnych możliwości wywiązania się z obowiązku spłaty powinno dotyczyć wyłącznie współwłaściciela, nie zaś osób trzecich”.
Oznacza to, że sąd nie powinien abstrahować od rzeczywistej sytuacji majątkowej uczestnika postępowania. Znaczenie mogą mieć m.in. dochody, oszczędności czy zdolność kredytowa osoby, która chce przejąć składnik majątku z obowiązkiem spłaty drugiej strony.
Dlatego przed złożeniem wniosku o przyznanie nieruchomości lub innego wartościowego składnika majątku warto realnie ocenić swoje możliwości finansowe. Sama deklaracja może okazać się niewystarczająca.
Przedstawione zasady znajdują zastosowanie nie tylko w sprawach o podział majątku po rozwodzie, ale również w sprawach o zniesienie współwłasności powstałej np. w wyniku dziedziczenia.
Jak Państwo oceniają takie podejście sądu?
Czy przyznanie nieruchomości powinno zależeć wyłącznie od woli współwłaściciela, czy też sąd słusznie powinien badać jego realne możliwości dokonania spłaty?