16/06/2026
Rzadko się uśmiecham, ale dzisiaj jest ten dzień, bowiem dzisiaj przed Sądem Najwyższym udało mi się doprowadzić do uchylenia wyroku w sprawie dotyczącej między innymi podżegania do zabójstwa przy użyciu materiałów wybuchowych.
Sąd Najwyższy podzielił argumentację obrony, uznając, że co najmniej dwa wskazane przeze mnie uchybienia stanowią — każde z osobna — samodzielną podstawę do uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd Apelacyjny w Białymstoku.
Szczególnie istotne i satysfakcjonujące jest dla mnie to, że Sąd Najwyższy przyznał rację obronie również w zakresie drugiego uchybienia, niezależnie od zasadności pierwszego zarzutu. Oznacza to, że dostrzeżone nieprawidłowości nie miały charakteru drugorzędnego ani wyłącznie formalnego, lecz dotykały fundamentów prawidłowego rozpoznania sprawy.
Postępowanie karne nie może być przestrzenią dla domysłów, efektownych figur retorycznych ani sofistyki oskarżenia. Jego rolą jest dokonywanie ustaleń faktycznych na podstawie dowodów ocenianych zgodnie ze ściśle określoną procedurą, z poszanowaniem gwarancji procesowych oraz przy właściwym zastosowaniu przepisów prawa materialnego. Nawet najbardziej sugestywna narracja prokuratury nie może zastąpić dowodu, a przekonanie o winie nie może wyprzedzać rzetelnej analizy materiału sprawy.
Walka przed wymiarem sprawiedliwości bywa trudna, długotrwała i obciążająca. Dążenie do prawdy nie zawsze prowadzi prostą drogą. Wymaga cierpliwości, konsekwencji, odwagi w kwestionowaniu pozornie utrwalonych ocen oraz gotowości do wielokrotnego powracania do tych samych akt, dowodów i przepisów. W sprawach karnych nie chodzi jednak o wygodę, szybkość ani obronę raz przyjętej tezy. Chodzi o człowieka, jego prawa i o odpowiedzialność państwa za każdy wydany wyrok.
Dzisiejsze rozstrzygnięcie nie kończy postępowania. Otwiera natomiast drogę do ponownego, rzetelnego rozpoznania sprawy — zgodnie z prawem, zasadami procesu karnego i standardami, których należy oczekiwać od wymiaru sprawiedliwości.
To właśnie dla takich chwil warto podejmować trud obrony i nie ustawać w dążeniu do prawdy.