15/06/2026
𝗣𝗶𝗲𝘀 𝗻𝗮 𝗿𝗼𝘇𝗰𝗶ą𝗴𝗮𝗻𝗲𝗷 𝘀𝗺𝘆𝗰𝘇𝘆 𝗻𝗮 ś𝗰𝗶𝗲ż𝗰𝗲 𝗿𝗼𝘄𝗲𝗿𝗼𝘄𝗲𝗷 - 𝘄ł𝗮ś𝗰𝗶𝗰𝗶𝗲𝗹 𝗼𝗱𝗽𝗼𝘄𝗶𝗮𝗱𝗮 𝘇𝗮 𝘄𝘆𝗽𝗮𝗱𝗲𝗸 𝗿𝗼𝘄𝗲𝗿𝘇𝘆𝘀𝘁𝘆 𝘇 𝗽𝗼𝘄𝗮ż𝗻𝘆𝗺 𝘂𝗿𝗮𝘇𝗲𝗺 𝗸𝗿ę𝗴𝗼𝘀ł𝘂𝗽𝗮
Sąd w Oost-Brabant uznał, że spacerowicz, który wyprowadzał psa na rozciąganej smyczy na nieoświetlonej ścieżce rowerowej, ponosi odpowiedzialność za ciężki wypadek rowerzysty. Poszkodowany doznał niepełnego wysokiego uszkodzenia rdzenia kręgowego (częściowego paraliżu) po gwałtownym hamowaniu awaryjnym.
𝗖𝗼 𝘀𝗶ę 𝘄𝘆𝗱𝗮𝗿𝘇𝘆ł𝗼?
Do zdarzenia doszło wieczorem, podczas deszczu i o zmierzchu, na ścieżce rowerowej w okolicach Reusel. Dwóch kolarzy szosowych jechało jeden za drugim, gdy z naprzeciwka pojawił się spacerowicz z małym psem prowadzonym na automatycznej, rozwijanej smyczy.
Pies znajdował się około dwóch metrów przed właścicielem i poruszał się po samej ścieżce rowerowej. Kiedy rowerzyści zauważyli psa i spacerowicza, obaj gwałtownie zahamowali. Jeden z nich przewrócił się i doznał bardzo poważnego urazu kręgosłupa.
𝗦ą𝗱: 𝘀𝘁𝘄𝗼𝗿𝘇𝗼𝗻𝗼 𝗻𝗶𝗲𝗯𝗲𝘇𝗽𝗶𝗲𝗰𝘇𝗻ą 𝘀𝘆𝘁𝘂𝗮𝗰𝗷ę
Sąd ocenił sprawę według tzw. kryteriów „Kelderluik”, stosowanych w prawie holenderskim do oceny niebezpiecznych sytuacji.
Według sądu spacerowicz powinien był:
• prowadzić psa znacznie bliżej siebie,
• brać pod uwagę obecność rowerzystów,
• uwzględnić słabą widoczność, deszcz i zmrok,
• zadbać o lepszą widoczność swoją lub psa.
Sąd podkreślił, że szczególnie na ścieżkach rowerowych często poruszają się sportowi rowerzyści z większą prędkością, a ryzyko ciężkich obrażeń w razie nagłego manewru jest bardzo duże.
𝗕𝗲𝘇 𝘇𝗻𝗮𝗰𝘇𝗲𝗻𝗶𝗮, ż𝗲 𝗻𝗶𝗲 𝗱𝗼𝘀𝘇ł𝗼 𝗱𝗼 𝘇𝗱𝗲𝗿𝘇𝗲𝗻𝗶𝗮 𝘇 𝗽𝘀𝗲𝗺
Co ważne: rowerzysta ani nie uderzył w psa, ani w smycz. Mimo to sąd uznał, że istnieje bezpośredni związek między zachowaniem spacerowicza a wypadkiem. Hamowanie awaryjne było bowiem naturalną reakcją na stworzone zagrożenie.
𝗨𝗯𝗲𝘇𝗽𝗶𝗲𝗰𝘇𝘆𝗰𝗶𝗲𝗹 𝗿ó𝘄𝗻𝗶𝗲ż 𝗼𝗱𝗽𝗼𝘄𝗶𝗮𝗱𝗮
Odpowiedzialność ponosi nie tylko właściciel psa, ale również jego ubezpieczyciel – Achmea. Poszkodowany może dochodzić odszkodowania bezpośrednio od firmy ubezpieczeniowej.
𝗦𝗽𝗿𝗮𝘄𝗮 𝗼 „𝗽𝗿𝘇𝘆𝗰𝘇𝘆𝗻𝗶𝗲𝗻𝗶𝗲 𝘀𝗶ę” 𝗿𝗼𝘄𝗲𝗿𝘇𝘆𝘀𝘁𝘆 𝗷𝗲𝘀𝘇𝗰𝘇𝗲 𝗻𝗶𝗲 𝘇𝗼𝘀𝘁𝗮ł𝗮 𝗿𝗼𝘇𝘀𝘁𝗿𝘇𝘆𝗴𝗻𝗶ę𝘁𝗮
Ubezpieczyciel twierdził, że rowerzysta mógł jechać zbyt szybko i próbował wyprzedzać partnera w zakręcie. Sąd jednak nie oceniał jeszcze tej kwestii. Temat ewentualnego „przyczynienia się” poszkodowanego do wypadku będzie omawiany później.
Pełny wyrok znajdziesz na stronie Rechtspraak.nl (wyszukaj: ECLI:NL:RBOBR:2026:3262)