02/09/2026
ZIEMIA Z WYKOPU. KIEDY JEST ODPADEM?
Przedsiębiorca wykonywał wykopy na dwóch budowach. Wydobytą ziemię przewiózł na własną nieruchomość. Zamierzał ją tam jedynie czasowo przechować, a następnie ponownie wykorzystać.
Ziemia miała być niezanieczyszczona. Przedsiębiorca twierdził też, że nie zamierza się jej pozbywać.
WIOŚ ocenił jednak, że na nieruchomości prowadzono bez wymaganego zezwolenia zbieranie odpadów o kodzie 17 05 04. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim (WSA) oddalił skargę przedsiębiorcy.
Ta sprawa dobrze pokazuje pułapkę, w którą może wpaść firma budowlana. Wydobyta ziemia może być czysta, wartościowa i możliwa do ponownego wykorzystania (np. humus), a jednocześnie pozostawać odpadem.
KIEDY ZIEMIA POZOSTAJE POZA USTAWĄ O ODPADACH?
Ustawa o odpadach przewiduje wyłączenie dotyczące niezanieczyszczonej gleby i innych materiałów występujących w stanie naturalnym, wydobytych podczas robót budowlanych.
Wyłączenie działa jednak tylko wtedy, gdy materiał:
– jest niezanieczyszczony,
– występuje w stanie naturalnym,
– został wydobyty podczas robót budowlanych,
– zostanie wykorzystany do celów budowlanych w stanie naturalnym,
– zostanie wykorzystany na terenie, na którym został wydobyty.
Najprostszy wariant wygląda zatem następująco: ziemia pozostaje na budowie i jest tam wykorzystywana, na przykład do ukształtowania terenu, wykonania nasypu albo zasypania wykopu, zgodnie z dokumentacją budowlaną i przepisami prawa.
Jeżeli ziemia ma zostać wywieziona na inną nieruchomość, nie można już korzystać z tego wyłączenia.
W polskiej praktyce organów oraz w przywołanym wyroku WSA przyjmuje się wówczas, że ziemię należy traktować jako odpad. Z punktu widzenia przedsiębiorcy najbezpieczniejsze jest więc założenie, że ziemia wyjeżdżająca z budowy jest odpadem, chyba że jeszcze przed jej wywozem uzyskała ona status produktu ubocznego lub utraciła status odpadu.
CZY ZIEMIA MOŻE BYĆ PRODUKTEM UBOCZNYM?
Wyjątkowo ziemia przeznaczona do wykorzystania w innym miejscu może nie uzyskać statusu odpadu, jeżeli spełnia warunki uznania jej za produkt uboczny.
Wymaga to wykazania między innymi, że:
– materiał powstaje jako pozostałość procesu, którego podstawowym celem nie jest jego wytworzenie,
– jego dalsze wykorzystanie jest pewne, a nie jedynie hipotetyczne,
– może zostać wykorzystany bez innego przetwarzania niż normalna praktyka przemysłowa,
– powstaje jako integralna część określonego procesu,
– jego dalsze zastosowanie będzie legalne i nie wywoła negatywnych skutków dla ludzi ani środowiska.
Wytwórca składa marszałkowi województwa zgłoszenie uznania materiału za produkt uboczny. Marszałek, po zasięgnięciu opinii WIOŚ, wydaje decyzję potwierdzającą spełnienie warunków albo stwierdzającą ich niespełnienie. Decyzja powinna zostać uzyskana przed wywozem ziemi i rozpoczęciem traktowania jej jako materiału znajdującego się poza reżimem odpadowym.
Możliwości zastosowania konstrukcji produktu ubocznego do ziemi z wykopów nie można z góry wykluczyć. Potwierdza to wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie C-238/21 Porr Bau.
Trzeba jednak pamiętać, że każde przedsięwzięcie wymaga indywidualnej oceny. Szczególnie istotne może być wykazanie, że ziemia powstaje w ramach procesu odpowiadającego przesłankom określonym dla produktu ubocznego.
WIOŚ w postępowaniu przed WSA w Gorzowie Wielkopolskim wskazał, że wydobyta przez skarżącego i przetransportowana ziemia nie może zostać uznana za produkt uboczny, ponieważ wydobycie ziemi podczas robót budowlanych nie jest procesem produkcyjnym. WSA nie rozstrzygnął tej kwestii. Sąd oceniał wyłączenie dotyczące wykorzystania ziemi na terenie jej wydobycia oraz prowadzenie zbierania odpadów bez zezwolenia. Z wyroku nie wynika, aby przedsiębiorca posiadał decyzję dotyczącą produktu ubocznego. Co więcej, wyrok TSUE w sprawie Porr Bau zapadł kilka miesięcy później.
CO ZROBIĆ, JEŻELI ZIEMIA JEST ODPADEM?
Jeżeli nie można skorzystać z wyłączenia dotyczącego pozostawienia ziemi na terenie budowy ani z konstrukcji produktu ubocznego, materiał należy zagospodarować jako odpad.
Przedsiębiorca ma wówczas trzy podstawowe możliwości.
1. PRZEKAZANIE ZIEMI UPRAWNIONEMU ODBIORCY
Najprostsze rozwiązanie polega na przekazaniu ziemi przedsiębiorcy posiadającemu odpowiednie zezwolenie na zbieranie albo przetwarzanie odpadów.
Trzeba wcześniej sprawdzić:
– właściwy kod odpadu,
– wyniki badań i brak właściwości niebezpiecznych,
– zakres decyzji posiadanej przez odbiorcę,
– miejsce, do którego odpady rzeczywiście trafią,
– wpisy w BDO oraz sposób wystawienia karty przekazania odpadów,
– zasady transportu i czasowego magazynowania ziemi na budowie.
Samo przekazanie ziemi przewoźnikowi nie oznacza jeszcze jej prawidłowego zagospodarowania. Kluczowe jest to, komu i do jakiego miejsca odpad zostanie ostatecznie przekazany.
Warto również ustalić w umowie o roboty budowlane, kto jest wytwórcą odpadów. Co do zasady przy usługach budowlanych jest nim wykonawca usługi, chyba że umowa stanowi inaczej.
2. SAMODZIELNE PRZETWARZANIE W INSTALACJI LUB URZĄDZENIU
Przedsiębiorca może sam przetwarzać ziemię, jeżeli posiada odpowiednie zezwolenie na przetwarzanie odpadów. Przetwarzanie może następować w stałej instalacji, ale także w urządzeniu mobilnym, na przykład w przesiewarce.
Zezwolenie powinno obejmować między innymi:
– miejsce prowadzenia przetwarzania,
– właściwe rodzaje odpadów,
– dopuszczalne masy,
– stosowany proces odzysku,
– urządzenia i sposób prowadzenia procesu,
– magazynowanie odpadów przed i po przetworzeniu,
– sposób postępowania z frakcjami powstającymi po przesiewaniu.
Samo przesianie ziemi nie powoduje automatycznie utraty przez nią statusu odpadu. Jeżeli wynikiem procesu ma być materiał niebędący odpadem, muszą zostać spełnione warunki utraty statusu odpadu, a przy braku ogólnych przepisów określających takie warunki powinny one zostać ustalone w zezwoleniu na przetwarzanie.
Warto też wyjaśnić, że produkt uboczny i utrata statusu odpadu to dwie różne konstrukcje. Produkt uboczny nie jest odpadem od początku. Utrata statusu odpadu następuje natomiast dopiero po prawidłowo przeprowadzonym procesie odzysku.
3. ODZYSK POZA INSTALACJAMI I URZĄDZENIAMI
Ustawa wyjątkowo dopuszcza również odzysk określonych odpadów poza instalacjami i urządzeniami.
Nie chodzi tutaj o pracę mobilnej przesiewarki. Przesiewarka jest urządzeniem.
Odzysk poza instalacjami i urządzeniami może natomiast polegać na bezpośrednim wykorzystaniu odpadów w ramach konkretnej inwestycji. Rozporządzenie wymienia wśród dopuszczonych odpadów między innymi glebę i ziemię o kodzie 17 05 04.
Materiał może zostać wykorzystany w procesie R5 między innymi przy budowie lub przebudowie:
– nasypów drogowych i kolejowych,
– podbudów dróg,
– fundamentów,
– rdzeni budowli hydrotechnicznych,
– innych obiektów budowlanych.
Jeżeli dla inwestycji wymagana jest odpowiednia decyzja, wykorzystanie odpadów musi być w niej uwzględnione i nie może powodować zagrożenia dla środowiska.
Także ten wariant co do zasady wymaga uzyskania zezwolenia na przetwarzanie odpadów. Wyjątek przewidziany w art. 30 ustawy o odpadach pozwala prowadzić odzysk bez instalacji i urządzenia, ale sam w sobie nie zwalnia przedsiębiorcy z obowiązku posiadania zezwolenia.
Miejscem przetwarzania może być bezpośrednio teren budowy, na której ziemia zostanie legalnie wykorzystana. Zezwolenie musi jednak obejmować ten konkretny teren, rodzaj i ilość odpadów oraz sposób prowadzenia odzysku.
PRZED ROZPOCZĘCIEM WYKOPU
Sposobu postępowania z ziemią nie należy ustalać dopiero wtedy, gdy pierwsze samochody czekają już na wyjazd z budowy.
Przed rozpoczęciem prac warto odpowiedzieć co najmniej na następujące pytania:
– jaka ilość i jaki rodzaj ziemi powstanie,
– czy materiał pozostanie na terenie budowy, czy zostanie wywieziony,
– kto zgodnie z umową będzie wytwórcą odpadów,
– czy istnieje realna możliwość uznania ziemi za produkt uboczny,
– czy potrzebne są badania ziemi,
– czy materiał zostanie przekazany uprawnionemu odbiorcy,
– czy przedsiębiorca chce sam prowadzić odzysk,
– czy odzysk będzie prowadzony w instalacji, w urządzeniu czy poza instalacjami i urządzeniami,
– jakie decyzje, zezwolenia i wpisy w BDO będą potrzebne,
– gdzie i na jakiej podstawie ziemia będzie magazynowana do czasu jej wykorzystania.
Najdroższy błąd zazwyczaj nie polega na niewłaściwym wyborze technologii. Polega na tym, że o prawnym statusie ziemi zaczyna się myśleć dopiero po jej wydobyciu i przewiezieniu na inną nieruchomość.
Czysta ziemia nie zawsze jest odpadem. Nie wystarczy jednak nazwać jej humusem, wykonać badania i wskazać, że może się jeszcze komuś przydać. Najpierw trzeba ustalić jej status i legalną drogę dalszego wykorzystania. Dopiero później powinny ruszyć koparki i samochody.