05/03/2026
Kurz po niedawnym, prawomocnym wyroku w sprawie odszkodowania dla pielęgniarek w sprawie XXI Pa 281/25 lekko opada. Czekamy na pisemne uzasadnienie, ale w tym czasie warto przytoczyć kilka fragmentów z ustnego uzasadnienia wyroku Sądu:
"I akurat skład orzekający w tej sprawie, podobnie jak w przypadku innego centrum tutaj w Warszawie, stoi na tym samym stanowisku, że te stawki, które zostały ukształtowane rozporządzeniem, są stawkami dyskryminującymi tych pracowników co do zasady i z automatu na samym początku. Jest trochę tak, jeśli państwo zwrócicie na to uwagę, że stawka w pierwszej i drugiej grupie jest niewielką różnicą. Stawka trzeciej grupy jest bardzo dużą różnicą, a ona z uwagi na to, jaki jest charakter pracy każdej z pań, niezależnie od tego, do której stawki jest zaliczona, nie uzasadnia aż takiego różnicowania wynagrodzenia."
(...)
I de facto 99,9% czynności tych pań jest czynnościami wymiennymi. Oczywiście też Sąd ma na uwadze zaszłości historyczne. To jest tak, że te panie mają, akurat panie powódki mają staż zawodowy no ponad 30-letni. (...) Panie mają tytuły od lat 90. Doświadczenie zawodowe takie, którego pewnie niejeden lekarz jeszcze nie ma na sali operacyjnej będąc tuż po studiach.
(...)
W tej chwili orzecznictwo i Sądu Najwyższego, i orzecznictwo ETPC i TSUE poszło w kierunku takim, że należy traktować to w ogóle jako nierówności płacowe, zwłaszcza właśnie w przypadku płacowych, które nawet jeżeli nie można wyodrębnić czynnika, który dyskryminuje danych pracowników, a obiektywnie Sąd stwierdza, że dyskryminacja – nierówność występuje, należy traktować właśnie w rozumieniu naszego artykułu 18 3a i 3b jako tak zwaną nierówność płacową i po prostu pracownikom to wynagrodzić.
No cóż... czekamy na uzasadnienie pisemne, gdzie istniejące nierówno zapewne zostaną jeszcze lepiej podkreślone przez Sąd