Kancelaria Radcy Prawnego Karolina Grzywacz

Kancelaria Radcy Prawnego Karolina Grzywacz Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Kancelaria Radcy Prawnego Karolina Grzywacz, Adwokat specjalizujący się w sprawach rozwodowych i rodzinnych, Pomologiczna 12A lok. 2, Skierniewice.

O czym dziś? Dziś o władzy rodzicielskiej....Temat trudny, bo znowu emocjonalny...Mam wielu klientów/klientek chcących o...
27/03/2025

O czym dziś?
Dziś o władzy rodzicielskiej....
Temat trudny, bo znowu emocjonalny...
Mam wielu klientów/klientek chcących ograniczyć bądź pozbawić władzy rodzicielskiej drugiego z rodziców.
Drodzy Klienci (przyszli, potencjalni czy Ci którzy nigdy nie skorzystacie z mojej pomocy), ograniczenie władzy rodzicielskiej to nie jest "bułka z masłem". Możemy to zrobić gdy drugi z rodziców nie interesuje się dzieckiem lub wspólne wykonywanie władzy jest utrudnione ze względu na jego postawę.
Pamiętajcie nie będziemy ograniczać władzy tylko dlatego, że dziecko mieszka z jednym z rodziców, to nie może być wyłącznym powodem.
Jednakże, jeżeli jesteś sam/sama z dzieckiem, a matka/ojciec blokują Ci zwykłe działania, jak wyjazd dziecka na wycieczkę szkolną bądź na wakacje za granicę albo szczepienie obowiązkowe, to wiedz, że to już nazwiemy utrudnianiem wykonywania władzy rodzicielskiej. W tym momencie należałby się zastanowić czy takie bezpodstawne działania drugiego z rodziców nie stwarzają pola to tego, by ograniczyć władzę rodzicielską...

10/12/2024

Moi Drodzy,
piszę te post na kanwie kolejnych zawodowych doświadczeń.
Są związki, w których milczenie i obojętność stają się wyznacznikiem spokoju. Brak rozmowy, rozważania problemów jest znakiem stabilizacji. „Jest jak jest, więc po co drążyć”. Często bywa, że jedna ze stron związku zostaje sama z problemami albo liczą się tylko problemy jednej z nich. Otóż wcale tak nie jest. TWOJE problemy i frustracje powinny być udziałem także Twojej Drugiej Połówki. Jeśli tak nie jest, to wiedz, że to nie jest prawdziwy związek (także małżeński). Artykuł 23 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego głosi, że małżonkowie mają równe prawa i obowiązki w małżeństwie, są obowiązani do wspólnego pożycia, do wzajemnej pomocy i wierności oraz do współdziałania dla dobra rodziny, którą przez swój związek założyli.
Często tak bywa, że jedna ze stron związku przejmuje na siebie cały ciężar utrzymania wspólnego pożycia, sama znosi i rozwiązuje problemy rodziny, całkowicie przejmuje opiek nad potomstwem, bo druga ze stron jest skupiona wyłącznie na sobie i np. karierze zawodowej. Niestety taka kolej rzeczy jest też często wynikiem manipulacji współmałżonka/partnera, bo przecież „to Ty jesteś matką, więc powinnaś...” np. być w Przedszkolu na Dniach Czegoś Tam, to Twoja wina, że dziecko nie jest jeszcze odpieluchowane, to Ty nie potrafisz nauczyć dziecka sprzątać po sobie, „dlaczego on nie je warzyw?!!!”....
a wszystko to przy okazji, gdy pracujesz na pełny etat, albo prowadzisz własną działalność, robisz zakupy do domu, pierzesz, sprzątasz, gotujesz, więc czemu tego nie zrobiłaś/eś?
NIE KOCHANI, TAK NIE JEST, ŻE TYLKO JEDNA ZE STRON JEST W OBOWIĄZKU DZIAŁANIA NA RZECZ RODZINY!!!
Równowaga jest bardzo potrzebna i nie jest tak wcale, że tylko jedno z partnerów powinno dźwigać ciężar obowiązków powiedzmy...domowych. Każdy ma prawo do samorealizacji, a wzajemne wspieranie drugiego z partnerów jest obowiązkiem!
Piszę tę relację, bo często spotykam się z małżeństwami (związkami partnerskimi), w których brak jest równowagi, co ostatecznie doprowadza do załamania jednego z małżonków (partnerów)... a zaraz potem do rozpadu związku...
Brak współdziałania na rzecz dobra rodziny jest jedną z wielu „popularnych” przyczyn rozwodów.
Oczywiście rozwód to zawsze pewnego rodzaju porażka, ale jeśli żadne środki nie skutkują poprawą sytuacji i relacji w związku to często jest to konieczność...

Myśląc o zmianie swojej sytuacji, wyjściu z trudnej relacji musisz mieć na względzie coś bardzo ważnego: „Nieszczęśliwy rodzic nie da szczęścia swojemu dziecku”, więc warto się zastanowić czy przekazywanie wzorców pozornego szczęścia swoim dzieciom jest „właściwsze” niż pokazanie, że nie ma sytuacji bez wyjścia...

05/08/2024

Moi Drodzy,
piszę z praktyki zawodowej, moi klienci zostają anonimowi, ale są to przypadki z ich życia:
W kontekście rozwodu...
bywają u mnie w Kancelarii klienci, którzy „myślą”, że muszą się rozstać, choć nie do końca są pewni czy to powinni zrobić. Mówią dość, więcej tego nie wytrzymam... a co co chodzi? O jakże trudną do zdefiniowania i ustalenia przemoc psychiczną (i ekonomiczną).

Ty ciągle tylko narzekasz, nic nie robisz, a jesteś zmęczona/ny!
W ogóle nie dbasz o dom, mówisz tylko, że nie zdążyłaś/łeś, pranie nie zrobione, w domu „syf”, czym Ty jesteś taka zajęta/zajęty?
Muszę pracować, robić nadgodziny, bo akurat tak wyszło w tym miesiącu, o co masz pretensje? Czepiasz się... (a Ty się nie liczysz, przecież Ty nie pracujesz, co to jest zajmowanie się dziećmi i domem? Przecież to sama przyjemność...)
znowu tego nie załatwiłaś/łeś, nie miałaś/eś czasu? … ty naprawdę do niczego się nie nadajesz?
Zobacz jak wygląda ogródek sąsiadów, wszystko pięknie opielone, podlane i przystrzyżone, a Ty nie potrafisz zająć się nawet naszymi balkonowymi doniczkami...
co ty Ty robisz z pieniędzmi, ciągle tylko ku**a nie masz i nie masz ( podczas gdy inflacja wyszybowała tak, że zamiast 250 zł na zakupy wydajesz 450... - tego on/ona tego nie widzi)
Czy mógłbyś/abyś dołożyć do angielskiego dziewczynek? - co? Przecież to Ty bierzesz 800+!!!
To tylko kilka subiektywnych przykładów, które nie są „przypadkową” odpowiedzią czy stwierdzeniem tylko powtarzającym się wręcz sloganem...

Czy naprawdę małżeństwo to ciąg nieustających zaniedbań, niedomówień i poniżeń? Nie, brak zaufania, brak poczucia bezpieczeństwa, ciągłe poczucie winy w stosunku do partnera – małżonka to oznaka, że więzi małżeńskie zostały poważnie nadszarpnięte (albo już zerwane) – TO NIE JEST MAŻŁEŃSTWO, TO NIE JEST PARTNESTWO !!!

Piszę ten post, który może z punktu prawnego nic Wam nie wnosi, ale w nadziei, że dotrze do osób, które myślą, że „nie jest ok, ale tak musi być, takie jest życie...”. Nie Kochani, życie takie nie jest, bo pomimo tego, że w związkach są wzloty i upadki, to nie ma miejsca na poniżanie, umniejszanie i wycieranie Twoją godnością podłogi w kuchni.

Wierzcie mi, rozwód to ostateczność i zawsze przegrana obu stron, jednak czasami rozwód to furtka...furtka do bycia znowu sobą.

Adres

Pomologiczna 12A Lok. 2
Skierniewice
96-100

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kancelaria Radcy Prawnego Karolina Grzywacz umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij