22/05/2026
Dzień dobry 😊
dziś również chciałbym poruszyć życiowy temat, który od lat nie doczekał się zero-jedynkowej odpowiedzi w orzecznictwie i doktrynie, a mianowicie – jaki charakter mają umowy np. o obcięcie włosów czy zrobienie tatuażu – czy jest to umowa o świadczenie usług (zlecenie) czy umowa o dzieło. Niezależnie od tego jak strony nazwą taką umowę (a w praktyce, w takich sprawach jak przykładowo wymieniono powyżej – najczęściej strony w ogóle jej nie nazywają, bo po prostu wchodzimy od salonu i siadamy na fotelu), decydująca jest jej treść, a więc to, na co się umówiliśmy.
Treść umowy o dzieło determinuje art. 627 k.c., zgodnie z którym: „Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.”. Jest to zatem umowa wymagająca powstania określonego rezultatu i jak wskazuje np. SN w treści postanowienia z dnia 23 czerwca 2020 r. II UK 213/19: „Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, którego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy.”. Przykładem (akademickim) jest umowa ze stolarzem na wykonanie np. stołu – w wyniku wykonania tej umowy ma powstać stół, o określonych wymiarach, w określonej kolorystyce, z określonego drewna itp. – wszystkie te parametry można będzie następnie sprawdzić, po wykonaniu dzieła.
Do umów o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenie (na podstawie art. 750 k.c., zaś zgodnie z art. 734 § 1 k.c. „Przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie.” – odpowiednie stosowanie w tym wypadku przejawia się tym, że dotyczy także czynności faktycznych. Różnica pomiędzy umową o świadczenie usług a umową o dzieło jest to, że w przypadku tej umowy zleceniobiorca nie zobowiązuje się tyle do osiągnięcia jakiegoś mierzalnego rezultatu, ale do starannego działania – przykładowo – roznoszenie ulotek – "nie obiecam, że rozdam wszystkie, ale zobowiązuje się starannie do tego dążyć".
Tyle w teorii, a teraz praktyka 😊
Idziemy do fryzjera. Jeżeli powiemy mu „nie mam pomysłu, proszę mnie obciąć na krótko”, to w mojej ocenie taka umowa jest bliższa umowie o świadczenie usług, ponieważ nie oczekujemy żadnej konkretnej fryzury, liczymy na to, że fryzjer obetnie nas starannie i zgodnie ze sztuką. Inaczej jednak ma się sprawa w przypadku, gdy przyjdziemy z konkretnym zdjęciem/katalogiem/konkretną fryzurą, to faktycznie oczekujemy efektu, który jest co do zasady weryfikowalny – wówczas takiej umowie jest raczej bliżej do umowy o dzieło (tak uznał m.in. SR w Głubczycach z dnia 30 lipca 2020 r. I C 202/18). Co do zasady, bo przecież nie mamy takiego samego np. kształtu głowy co model ze zdjęcia ani takiej samej struktury włosa, zatem efekt końcowy na naszej głowie może (bez winy fryzjera) odstawać od zdjęcia, z którym przyszliśmy. Podkreślam jednak, że linia podziału jest tutaj nieostra, i każdy przypadek należy oceniać osobno.
W przypadku tatuażu sprawa wydaje się trochę łatwiejsza, bo chociaż tak jak z włosami – każdy ma inne uwarunkowania związane ze skórą, tak tutaj efekt jest prostszy do zweryfikowania, bo mamy projekt i jego permanentny rezultat na skórze, który (w przeciwieństwie do włosów) co do zasady nie zmienia swojego ułożenia/nie odrasta/zarasta.
Co to oznacza w praktyce?
Przede wszystkim przyjmując, że dana umowa ma charakter umowy o dzieło, zyskujemy dodatkowe uprawnienia w postaci rękojmi, ponieważ zgodnie z art. 638 § 1 k.c. do wad dzieła stosuje się odpowiednio przepisy o rękojmi przy sprzedaży (z tym zastrzeżeniem, że przyjmujący zamówienie nie odpowiada, gdy wada powstała z przyczyny tkwiącej w materiale dostarczonym przez zamawiającego). Dochodzenie roszczeń w tym reżimie często bywa prostsze niż w reżimie odpowiedzialności kontraktowej (art. 471 k.c.), ponieważ na powodzie ciąży obowiązek wykazania jedynie, że zawarł umowę o dzieło, i dzieło to zostało wykonane wadliwie; poza tym, można rozważyć skorzystanie z domniemania z art. 556(2) k.c. (ale tylko jeżeli do transakcji przystępujemy jako konsument, czyli upraszczając – zawieramy umowę niedotyczącą naszej działalności gospodarczej/zawodowej), zgodnie z którym, jeżeli wada dzieła została stwierdzona przed upływem roku od wydania dzieła, to domniemywa się, że wada lub jej przyczyna istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na zamawiającego, i to wykonawca dzieła musi to domniemanie obalić. Należy jednak pamiętać, że praktyczna realizacja niektórych uprawnień wynikających z rękojmi może wyglądać odmiennie niż przy wadzie rzeczy, zwłaszcza wtedy, gdy przedmiot świadczenia dotyczy wyglądu człowieka.
Poza tym, zasadniczo w przypadku obu typów umów, możemy dochodzić odszkodowania na zasadach ogólnych odpowiedzialności kontraktowej, tj. na podstawie art. 471 k.c., zgodnie z którym:
„Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.”
chyba, że np. fryzjer czy tatuażysta, na skutek np. niedbalstwa w wykonywaniu usługi spalił nam włosy czy wykonał tatuaż brudną igłą w wyniku czego doszło do zakażenia, wówczas bowiem mówimy o odpowiedzialności deliktowej, uregulowanej w art. 415 k.c., zgodnie z którym:
„Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.”.
Nie jest również wykluczony zbieg ww. odpowiedzialności, gdy ktoś nie tylko źle wykonał umowę, ale i wyrządził komuś szkodę ze swojej winy.
Jak mogą zatem Państwo zobaczyć, nawet z pozoru błaha czynność jak obcięcie włosów, nie tylko posiada doniosłość prawną, ale i potrafi budzić kontrowersje 😊.
W razie pytań serdecznie zapraszam do kontaktu i życzę Państwu udanego weekendu, który pogodowo nastraja zdecydowanie bardziej optymistycznie niż poprzedni!
PN