Piotr Nowak Kancelaria Radcy Prawnego

Zadzwoń

Piotr Nowak Kancelaria Radcy Prawnego Radca prawny
Kompleksowa obsługa prawna konsumentów i przedsiębiorców

21/08/2026

Zalane mieszkanie – co zrobić i o jakie odszkodowanie możemy się ubiegać? 💧🏠

Pękła rura. Awaria instalacji. Zalanie od sąsiada. Woda zaczęła lać się z sufitu.
W takiej sytuacji pierwsza reakcja jest oczywista: ratować mieszkanie i ograniczyć szkody.
Ale warto pamiętać, że od pierwszych godzin po zalaniu zależy również to, czy później będziemy w stanie skutecznie dochodzić pełnego odszkodowania.

💧 Co zrobić zaraz po zalaniu?
Przede wszystkim trzeba ograniczyć dalsze szkody – oczywiście w granicach bezpieczeństwa.
Jeżeli jest taka potrzeba, należy zabezpieczyć instalację elektryczną, usunąć wodę, rozpocząć osuszanie i zabezpieczyć uszkodzone elementy.
Ale zanim zaczniemy wielkie sprzątanie:
📸 róbmy zdjęcia i nagrania.
Nie tylko ogólne zdjęcia zalanego pomieszczenia. Warto dokładnie udokumentować:
• zacieki na ścianach i suficie,
• uszkodzone podłogi,
• meble i sprzęty,
• drzwi, listwy, zabudowy,
• instalację elektryczną,
• gniazdka, włączniki i inne elementy, które mogły zostać zalane,
• elementy ogrzewania, w tym ogrzewania podłogowego,
• wszystkie inne widoczne ślady działania wody.
📋 Warto również sporządzić listę uszkodzonych rzeczy.
Zachowujmy rachunki i faktury związane z usuwaniem skutków zalania – za osuszanie, sprzątanie, zabezpieczenie mieszkania, zakup materiałów czy wykonane naprawy.
Jeżeli na miejscu była administracja, hydraulik, straż pożarna albo inna służba – również zachowajmy dokumentację z interwencji.
💰 Za co możemy dostać odszkodowanie?
To zależy przede wszystkim od tego, kto odpowiada za zalanie i z jakiego ubezpieczenia dochodzimy roszczenia.
Szkoda może obejmować znacznie więcej niż tylko przysłowiową „plamę na suficie”.
W zależności od konkretnej sytuacji w grę może wchodzić m.in.:
🏠 naprawa ścian i sufitów,
🪵 wymiana lub naprawa podłóg,
🚪 uszkodzone drzwi, listwy i zabudowy,
🛋️ zniszczone meble i wyposażenie,
📺 uszkodzony sprzęt,
⚡ uszkodzona instalacja elektryczna i jej elementy,
🔥 uszkodzone ogrzewanie, w tym ogrzewanie podłogowe,
💨 koszty osuszania,
🧹 koszty sprzątania i zabezpieczenia mieszkania,
🦠 a w niektórych przypadkach również koszty usunięcia skutków długotrwałego zawilgocenia, np. pleśni.
I właśnie tutaj pojawia się problem.
Nie wszystkie skutki zalania są widoczne od razu.
Zawilgocenie ścian, podłogi czy elementów instalacji może ujawnić się dopiero po pewnym czasie. Dlatego pochopne przyjęcie, że „szkoda została już ustalona”, może później bardzo utrudnić dochodzenie dalszych roszczeń.
⚖️ „Przecież sąsiad zalał, więc sąsiad płaci” – nie zawsze jest to takie proste.
Jeżeli odszkodowania dochodzimy od osoby odpowiedzialnej za zalanie, trzeba przede wszystkim wykazać podstawę jej odpowiedzialności.
Samo stwierdzenie, że woda pojawiła się w naszym mieszkaniu, jeszcze nie rozstrzyga, kto i dlaczego powinien zapłacić.
Trzeba ustalić m.in.:
➡️ skąd dokładnie pochodziła woda,
➡️ kto odpowiadał za daną instalację,
➡️ czy doszło do zaniedbania,
➡️ kto miał obowiązek usunąć lub wcześniej wykryć usterkę,
➡️ czy istnieje związek między konkretnym zdarzeniem a powstałą szkodą,
➡️ jaki jest rzeczywisty zakres i wysokość tej szkody.
W przypadku odpowiedzialności na zasadzie winy to właśnie wykazanie odpowiedzialności, związku przyczynowego i wysokości szkody staje się kluczowe.
I wtedy pozornie prosta sprawa dotycząca zalanego mieszkania może zamienić się w całkiem poważne postępowanie dowodowe.
🏢 A jeżeli płaci ubezpieczyciel?
Tutaj również warto zachować ostrożność.
Otrzymany kosztorys i proponowana kwota odszkodowania nie muszą oznaczać, że właśnie tyle wynosi nasza szkoda.
Ubezpieczyciel może przyjąć inny zakres prac, inne ceny materiałów i robocizny albo pominąć część uszkodzeń.
Dlatego warto dokładnie sprawdzić:
📄 kosztorys,
📄 protokół oględzin,
📄 zakres uznanych uszkodzeń,
📄 przyjęte ceny,
📄 sposób wyliczenia odszkodowania.
Jeżeli ubezpieczyciel wypłacił 8.000 zł, a rzeczywisty koszt przywrócenia mieszkania do poprzedniego stanu wynosi 18.000 zł, nie oznacza to automatycznie, że na 8.000 zł kończy się sprawa.
Można zakwestionować ustalenia ubezpieczyciela i dochodzić dopłaty należnego odszkodowania.
👨‍⚖️ Dlaczego w takiej sprawie warto skonsultować się z radcą prawnym?
Bo w sprawie o odszkodowanie nie chodzi tylko o to, żeby pokazać zdjęcie zalanego sufitu.
Trzeba odpowiedzieć na trzy podstawowe pytania:
Kto odpowiada?
Za co odpowiada?
I ile naprawdę wynosi szkoda?
Radca prawny może pomóc już na etapie ustalania odpowiedzialności, zabezpieczenia dowodów, analizy dokumentacji i kosztorysu ubezpieczyciela.
A jeżeli ubezpieczyciel zaniży odszkodowanie albo osoba odpowiedzialna odmówi zapłaty – również w ocenie, czy i w jaki sposób dochodzić dalszej części roszczenia.
💧 Zalane mieszkanie to nie tylko problem hydrauliczny.
To również problem dowodowy, ubezpieczeniowy i prawny.
Dlatego zanim uznamy, że „ubezpieczyciel już wszystko policzył” albo że „sąsiad przecież na pewno zapłaci”, warto dokładnie sprawdzić, co rzeczywiście nam się należy.

Wypadek. Rozbity samochód, albo ciężki uraz po potrąceniu – szpital, ból, stres. Czy ktoś od razu myśli: „A jakie przysł...
20/08/2026

Wypadek. Rozbity samochód, albo ciężki uraz po potrąceniu – szpital, ból, stres. Czy ktoś od razu myśli: „A jakie przysługują mi z tego tytułu roszczenia?”
Trudno wtedy o tym myśleć.
W pierwszej kolejności trzeba zająć się zdrowiem, rodziną, pracą i wszystkimi konsekwencjami wypadku, które pojawiają się z dnia na dzień.
Tymczasem wypadek komunikacyjny może oznaczać dla poszkodowanego szereg roszczeń wobec sprawcy lub jego ubezpieczyciela.
I nie chodzi wyłącznie o koszt naprawy samochodu.
Jeżeli w wyniku wypadku ponieśliśmy konkretne wydatki lub straty, możemy dochodzić odszkodowania. Może ono obejmować m.in. koszty leczenia, rehabilitacji, leków, dojazdów do lekarzy czy inne uzasadnione wydatki związane z wypadkiem. W określonych sytuacjach znaczenie mogą mieć również utracone dochody czy zwiększone potrzeby poszkodowanego, które mogą być wypłacone jednorazowo lub w postaci renty.
Jest też zadośćuczynienie – czyli świadczenie związane nie z konkretnym rachunkiem, ale z doznaną krzywdą: bólem, cierpieniem, ograniczeniami w codziennym funkcjonowaniu, następstwami psychicznymi czy trwałym uszczerbkiem na zdrowiu.
I właśnie tutaj zaczyna się często najtrudniejsza część.
Bo o ile rachunek za rehabilitację można stosunkowo łatwo pokazać, o tyle trzeba również wykazać, jak wypadek wpłynął na życie poszkodowanego.
Dokumentacja medyczna, historia leczenia, opinie lekarzy, rachunki, zaświadczenia, dokumentacja dotycząca niezdolności do pracy, a czasem również zeznania samego poszkodowanego i jego bliskich – wszystko to może mieć znaczenie przy ustalaniu rozmiaru szkody i krzywdy.
A kiedy sprawca lub ubezpieczyciel kwestionują wysokość świadczenia, zaczyna się spór o to, co rzeczywiście się wydarzyło, jakie były skutki wypadku i ile powinno być warte ich naprawienie.
Dlatego w poważniejszych sprawach warto pomyśleć o tym odpowiednio wcześnie, zwłaszcza jeśli odpowiedzialność sprawcy dopiero musimy udowodnić – np. w postępowaniu karnym.
Pomoc radcy prawnego nie musi oznaczać od razu procesu. Często najważniejsze jest właściwe zabezpieczenie interesów poszkodowanego, zebranie i uporządkowanie dowodów oraz prawidłowe określenie tego, czego można dochodzić. Być może wówczas proces nie będzie nawet potrzebny, bo na dobrze umotywowany wniosek ubezpieczyciel odpowie zgodnie z żądaniem.
Po wypadku trudno myśleć o przepisach, terminach i dowodach.
I właśnie dlatego dobrze, żeby ktoś pomyślał o tym za Ciebie. ⚖️



(zdjęcie ilustracyjne)

17 stopni nad Bałtykiem w środku lata? Ewenement prawda? 🌧️ Ale tutaj akurat trudno mieć pretensje do organizatora. Pogo...
19/08/2026

17 stopni nad Bałtykiem w środku lata? Ewenement prawda? 🌧️
Ale tutaj akurat trudno mieć pretensje do organizatora. Pogody nie da się przecież reklamować, a nad Bałtykiem to raczej coś, czego można się było co najmniej spodziewać. 😉

Co innego, kiedy wymarzone wakacje okazują się koszmarem z powodów, za które ktoś już odpowiada.

🏨 W pokoju nie ma prądu, za to są karaluchy.
🌊 „Widok na morze” okazuje się widokiem na parking albo… śmietnik.
🏊‍♂️ Basen, który miał być jedną z głównych atrakcji hotelu, jest wyłączony z użytkowania.
🏖️ Do plaży miało być 100 metrów, ale dopiero po przejechaniu autobusem spod hotelu okazuje się, że chodziło o 100 metrów od przystanku, na którym trzeba wysiąść.
A może hotel miał być czterogwiazdkowy, a na miejscu okazuje się, że standard zdecydowanie odbiega od tego, co zostało przedstawione przy rezerwacji.
W takich sytuacjach nie musimy po prostu wzruszyć ramionami i uznać, że „wakacje się nie udały”.
Jeżeli rzeczywistość znacząco odbiega od tego, co zostało nam obiecane w ramach imprezy turystycznej, możemy mieć podstawy do dochodzenia od organizatora obniżenia ceny, odszkodowania, a w określonych sytuacjach również zadośćuczynienia za tzw. zmarnowany urlop.
Przy ocenie wysokości roszczeń pomocna może być m.in. tzw. Tabela Frankfurcka, która wskazuje przykładowe procentowe obniżki ceny w przypadku różnych niedogodności. Nie jest ona jednak polskim przepisem ani automatycznym „cennikiem” odszkodowań — każdą sytuację trzeba ocenić indywidualnie.
📸 Dlatego jeżeli już na miejscu okazuje się, że z wymarzonych wakacji zrobiła się walka o przetrwanie, warto dokumentować wszystko: zdjęcia, nagrania, korespondencję z organizatorem, zgłoszenia reklamacyjne i rzeczywisty standard świadczeń.

A jeśli po powrocie z wakacji okazuje się, że zamiast odpoczynku przywieźliśmy głównie rachunek, rozczarowanie i stos zdjęć dokumentujących hotelowe „atrakcje” — warto sprawdzić, czy przysługuje nam coś więcej niż tylko wspomnienia. 😉

W takiej sytuacji można zwrócić się do prawnika, który oceni, czy organizator prawidłowo wykonał umowę i czy istnieją podstawy do dochodzenia odszkodowania, obniżenia ceny lub zadośćuczynienia za zmarnowany urlop.

Bo różnica między „pogoda nam nie dopisała” a „organizator nie wywiązał się z umowy” może być bardzo istotna.

A zmarnowany urlop? Czasem coś co nie wyszło otwiera drogę do czegoś, co może nam wyjść na dobre. 😉

„Chcę się rozwieść.”To zdanie słyszę od klientów bardzo często. Zaraz potem pada kolejne pytanie:„Od czego zacząć?”Więks...
17/08/2026

„Chcę się rozwieść.”
To zdanie słyszę od klientów bardzo często. Zaraz potem pada kolejne pytanie:

„Od czego zacząć?”
Większości osób wydaje się, że postępowanie rozwodowe polega na złożeniu pozwu i oczekiwaniu na termin rozprawy. Tymczasem z perspektywy prawnika pozew jest pierwszym etapem procedury, ale już kolejnym etapem współpracy z klientem.

Dlaczego?
Bo rozwód to nie tylko zakończenie małżeństwa.

To również odpowiedź na szereg pytań, które mogą mieć wpływ na życie byłych małżonków i ich dzieci przez wiele kolejnych lat, a na które trzeba postarać się znaleźć odpowiedź jeszcze ZANIM złoży się pozew w sądzie i doręczy go drugiej stronie. ⚖️

Jeżeli macie wspólne małoletnie dzieci, sąd będzie musiał rozstrzygnąć, jak będzie wykonywana władza rodzicielska, gdzie dzieci będą mieszkały, jak będą wyglądały kontakty z drugim rodzicem i kto oraz w jakiej wysokości będzie płacił alimenty.

Jeżeli między małżonkami istnieje spór co do przyczyn rozpadu małżeństwa, sąd może również orzec o winie. Dla wielu osób jest to kwestia przede wszystkim emocjonalna, ale warto pamiętać, że w określonych sytuacjach rozstrzygnięcie o winie może mieć także znaczenie prawne – między innymi dla obowiązku alimentacyjnego pomiędzy byłymi małżonkami.

Nie każdy zdaje sobie również sprawę z tego, że w wyroku rozwodowym sąd może rozstrzygnąć o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania, a w niektórych przypadkach nawet dokonać podziału majątku wspólnego.

I właśnie dlatego przygotowanie pozwu rozwodowego nie powinno sprowadzać się do odpowiedzi na jedno pytanie: „Czy chcę rozwodu?”

Znacznie ważniejsze są kolejne pytania. 🤔

Czy wnosić o orzeczenie o winie?
Czy już na początku złożyć wniosek o zabezpieczenie alimentów?
Jak uregulować kontakty z dziećmi?
Czy proponowany sposób wykonywania władzy rodzicielskiej rzeczywiście będzie najlepszy dla dziecka?
Czy podział majątku warto przeprowadzić już w sprawie rozwodowej, czy lepiej zrobić to później?

Na każde z tych pytań trzeba odpowiedzieć jeszcze zanim sąd wyznaczy pierwszą rozprawę, ba – zanim napisze się pozew.

W praktyce to właśnie na tym etapie popełnianych jest najwięcej błędów. ⚠️ Część z nich można później naprawić, ale niektóre sprawiają, że postępowanie trwa dłużej, staje się bardziej kosztowne albo kończy się rozstrzygnięciem, które nie odpowiada rzeczywistym potrzebom stron.

Dlatego dobrze przygotowany pozew rozwodowy to nie tylko opis rozpadu małżeństwa. To przede wszystkim przemyślana strategia dotycząca wszystkich kwestii, o których sąd będzie musiał zdecydować. To właśnie od tych decyzji często zależy nie sam rozwód, ale to, jak będzie wyglądało życie po rozwodzie.

Ponieważ jednak, jak pisałem na początku – pozew jest wynikiem przygotowania strategii z klientem – kolejny wpis o tematyce okołorozwodowej poświęcony będzie odpowiedzi na pytanie: jak przygotować się do rozwodu.

Jeśli czytając ten post masz przeświadczenie, że ta wiedza potrzebna Ci już dzisiaj, zachęcam do kontaktu z Kancelarią. 📩

Przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza – co właściwie oznacza?Inaczej niż w powszechnym rozumieniu tego zwrotu - ...
14/08/2026

Przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza – co właściwie oznacza?

Inaczej niż w powszechnym rozumieniu tego zwrotu - z dobrodziejstwem inwentarza to nie znaczy ze wszystkim jak jest, a wręcz przeciwnie.

W poprzednim poście pisałem o sytuacji, w której po śmierci bliskiej osoby okazuje się, że pozostawiła ona po sobie przede wszystkim… długi.
Jednym z rozwiązań może być wtedy odrzucenie spadku. Ale co, jeśli spadku nie odrzucimy? Czy oznacza to, że będziemy musieli spłacić wszystkie długi zmarłego?
Nie. Jeżeli spadek zostanie przyjęty właśnie "z dobrodziejstwem inwentarza", odpowiedzialność za długi spadkowe jest ograniczona.
I właśnie tutaj warto dokładnie wyjaśnić, na czym to ograniczenie polega.

🏠 Nie odpowiadasz bez ograniczenia za długi spadkodawcy

Podstawowa zasada jest następująca:
Spadkobierca, który przyjął spadek z dobrodziejstwem inwentarza, odpowiada za długi spadkowe tylko do wartości stanu czynnego spadku.
Co to oznacza?
Załóżmy, że zmarły pozostawił:
🏠 nieruchomość wartą 300 000 zł
🚗 samochód wart 40 000 zł
💰 10 000 zł oszczędności
Łączna wartość aktywów spadku wynosi więc 350 000 zł.
Jednocześnie zmarły miał 600 000 zł długów.
W takiej sytuacji spadkobierca, który przyjął spadek z dobrodziejstwem inwentarza, odpowiada za długi wyłącznie do 350 000 zł, czyli granicę jego odpowiedzialności wyznacza wartość stanu czynnego spadku.
To właśnie jest istota dobrodziejstwa inwentarza.

⚠️ „Odpowiadam tylko odziedziczonym majątkiem” – to nie jest dokładnie to samo
To bardzo częste nieporozumienie.
Ograniczenie odpowiedzialności nie oznacza, że wierzyciel może sięgnąć wyłącznie po konkretną rzecz odziedziczoną po zmarłym. Po przyjęciu spadku może zaspokoić się z całego majątku spadkobiercy, ale do wysokości stanu czynnego spadku, czyli – w uproszczeniu – wartość majątku, który pozostawił po sobie zmarły.

Dlatego tak ważne jest ustalenie:
🔹 jaki majątek posiadał zmarły,
🔹 jakie zobowiązania pozostawił.
Dopiero wtedy można prawidłowo określić granicę odpowiedzialności spadkobiercy.

📋 Wykaz albo spis inwentarza
I tutaj pojawia się kwestia, której nie warto traktować jako zwykłej formalności.
Wykaz inwentarza albo spis inwentarza służą ustaleniu składu majątku spadkowego i jego wartości.
Wykaz inwentarza może sporządzić spadkobierca. Spis inwentarza jako dokument urzędowy sporządza wyłącznie komornik – w przypadkach i trybie przewidzianym przez przepisy.

Dlaczego ma to takie znaczenie?
Bez prawidłowego ustalenia stanu czynnego spadku możemy mieć później problem z wykazaniem, gdzie przebiega granica naszej odpowiedzialności.

🛡️ Prawo chroni, ale nie załatwia całej sprawy
To chyba najważniejsza rzecz, którą warto zapamiętać.
Samo przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza daje spadkobiercy ustawową ochronę przed nieograniczoną odpowiedzialnością za długi spadkowe.
Ale ta ochrona nie oznacza, że po przyjęciu spadku można całkowicie zapomnieć o sprawie.
Jeżeli nie ustalimy majątku pozostawionego przez zmarłego i jego wartości, możemy później stanąć przed koniecznością wykazania, że dochodzone od nas zobowiązanie przekracza granicę naszej odpowiedzialności i w praktyce możemy odpowiadać za długi bez ograniczeń.
Prawo daje nam więc tarczę, ale nie wykonuje za nas całej pracy potrzebnej do jej skutecznego wykorzystania.
Dlatego wykaz lub spis inwentarza może mieć w praktyce bardzo duże znaczenie.

⏳ A co, jeśli przez 6 miesięcy nie zrobimy nic?
W poprzednim poście pisałem o sześciomiesięcznym terminie na złożenie oświadczenia o przyjęciu albo odrzuceniu spadku. Jeżeli spadkobierca w tym terminie nie złoży oświadczenia, spadek zostanie co do zasady przyjęty z dobrodziejstwem inwentarza.
To ważna ochrona.
Nie oznacza jednak, że brak działania jest zawsze najlepszym rozwiązaniem.

⚖️ Co wtedy? Odrzucić czy przyjąć?
Nie ma jednej odpowiedzi właściwej dla każdego spadku.
Jeżeli spadek składa się niemal wyłącznie z długów – odrzucenie spadku może być rozwiązaniem najbardziej racjonalnym.
Jeżeli jednak oprócz zobowiązań zmarły pozostawił wartościowy majątek – przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza może okazać się korzystniejsze.
Problem polega na tym, że żeby podjąć dobrą decyzję, trzeba najpierw wiedzieć, co właściwie znajduje się w spadku i jakie zobowiązania pozostawił zmarły.
Warto zawczasu ustalić swoje możliwości, pilnować terminów i – jeżeli spadek zostanie przyjęty – odpowiednio uporządkować jego stan majątkowy.

(grafika stworzona przy pomocy SI)

🏠 Zasiedzenie nieruchomości – czy można zostać właścicielem bez umowy?„Mamy tę działkę od wielu lat. Postawiliśmy tam do...
13/08/2026

🏠 Zasiedzenie nieruchomości – czy można zostać właścicielem bez umowy?
„Mamy tę działkę od wielu lat. Postawiliśmy tam dom, płacimy podatki, robimy remonty, dbamy o działkę, ale u notariusza nigdy nie byliśmy. Do księgi wieczystej też nie jesteśmy wpisani. Czy możemy zostać jego właścicielami?”
To pytanie pojawia się w sprawach o zasiedzenie bardzo często.
I choć na pierwszy rzut oka zasiedzenie może wydawać się proste – „mieszkam wystarczająco długo, więc nieruchomość jest moja” – w rzeczywistości sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana.

🔹 Czym jest zasiedzenie?
Zasiedzenie to jeden ze sposobów nabycia własności nieruchomości. Może do niego dojść wtedy, gdy ktoś przez odpowiednio długi czas posiada nieruchomość samoistnie, czyli zachowuje się wobec niej jak właściciel.
Nie wystarczy jednak samo korzystanie z nieruchomości.
Jeżeli ktoś mieszka w domu na podstawie umowy, korzysta z działki za zgodą właściciela albo jest jedynie użytkownikiem nieruchomości, nie oznacza to automatycznie, że może ją zasiedzieć.

🔹 20 czy 30 lat?
Kodeks cywilny przewiduje dwa podstawowe terminy:
➡️ 20 lat – w przypadku posiadania w dobrej wierze,
➡️ 30 lat – w przypadku posiadania w złej wierze.
Dobra wiara i zła wiara w sprawach o zasiedzenie mają konkretne znaczenie prawne. Nie można ich sprowadzić wyłącznie do odpowiedzi na pytanie: „Czy wiedziałem, że nie jestem właścicielem?”.
Dlatego ustalenie właściwego terminu zasiedzenia wymaga analizy tego, w jaki sposób i w jakich okolicznościach doszło do objęcia nieruchomości w posiadanie.

🔹 Co oznacza „posiadanie samoistne”?
To jeden z najważniejszych elementów całej sprawy.
Sąd będzie badał, czy dana osoba faktycznie władała nieruchomością jak właściciel.

🔹 Czy zawsze po upływie odpowiedniego czasu dochodzi do zasiedzenia?
Jak to mówią zazwyczaj prawnicy... to zależy.
Jeśli dotyczy to fragmentu nieruchomości, nie wystarczy wskazanie: „od zawsze korzystamy z tej części działki”.
Istotne jest m.in. to, czy sposób korzystania z konkretnego fragmentu nieruchomości odpowiadał posiadaniu samoistnemu.
Co również istotne, niektóre nieruchomości są wyłączone z zasiedzenia i do nich należą nieruchomości wykorzystywane na cele publiczne - m.in. drogi publiczne.

🔹 A co, jeśli nieruchomość była wcześniej "w rodzinie"?
W praktyce bardzo często spotykamy sytuacje, w których:
➡️ rodzice lub dziadkowie korzystali z nieruchomości przez kilkadziesiąt lat,
➡️ następnie korzystały z niej dzieci i wnuki,
➡️ nie ma urządzonej księgi wieczystej albo w księdze wieczystej nadal figuruje jednak zupełnie inna osoba,
➡️ dokumenty dotyczące nieruchomości są niepełne lub ich w ogóle brak.
W takiej sytuacji odtworzenie historii posiadania będzie podlegać w postępowaniu rozpoznawczym.
Przed sądem trzeba wówczas wykazać, kto był posiadaczem, od kiedy nim był, w jaki sposób wszedł w posiadanie oraz czy kolejne osoby mogą powoływać się na wcześniejszy okres posiadania. W takim postępowaniu każdy dowód pozwalający na potwierdzenie stanu posiadania będzie istotny.

🔹 Kiedy następuje zasiedzenie i jak je zgłosić?
Samo nabycie własności w drodze zasiedzenia następuje z mocy prawa po spełnieniu ustawowych przesłanek i upływie wymaganego terminu.
W praktyce konieczne jest jednak do wykazania prawa własności konieczne będzie przeprowadzenie postępowania sądowego o stwierdzenie zasiedzenia.
Sąd będzie musiał ustalić, czy rzeczywiście zostały spełnione wszystkie przesłanki zasiedzenia.
I tutaj szczególnego znaczenia nabierają dowody.
📑 dokumenty,
👥 zeznania świadków,
📸 zdjęcia,
🏠 dokumentacja remontów,
💰 dowody opłacania podatków,
📜 stare akty notarialne i inne dokumenty dotyczące nieruchomości
– słowem wszystko, co może mieć znaczenie dla ustalenia historii posiadania.

⚖️ Dlaczego sprawy o zasiedzenie bywają trudne?
Bo często nie chodzi o odpowiedź na pytanie „kto mieszkał w domu?”.
Trzeba odpowiedzieć na znacznie bardziej szczegółowe pytania:
Kto był posiadaczem?
Od kiedy?
Czy posiadanie było samoistne?
W jakiej wierze nastąpiło objęcie nieruchomości?
Czy można doliczyć okres posiadania poprzedników?
Jakie dowody potwierdzają poszczególne okoliczności?
I przede wszystkim – czy zebrane dowody rzeczywiście pozwalają wykazać przesłanki zasiedzenia?

Konieczne jest także ustalenie tzw. kręgu uczestników postępowania, a zatem wszystkich osób, które mają interes prawny w ustaleniu prawa własności danej nieruchomości.

Najczęściej przed złożeniem wniosku nie wystarczy wyłącznie przeanalizować aktualną księgę wieczystą - bo tej bardzo często dla danej nieruchomości nie ma, ale również ustalić historię nieruchomości, w tym historię jej posiadania - przy okazji w kontekście dopuszczalności określonych dowodów.

W sprawie o zasiedzenie nie wystarczy bowiem samo przekonanie, że „nieruchomość jest nasza, bo korzystamy z niej od wielu lat”.
Trzeba jeszcze potrafić wykazać to przed sądem.
I właśnie na tym etapie pomoc radcy prawnego może mieć istotne znaczenie – od oceny, czy w ogóle istnieją podstawy do zasiedzenia, przez ustalenie właściwego okresu posiadania, aż po przygotowanie wniosku i zgromadzenie odpowiednich dowodów.



(grafika wygenerowana przy pomocy SI)

😟 Daleki krewny pozostawił po sobie wyłącznie długi?Pierwsza myśl jest zwykle jedna – odrzucić spadek. I w wielu przypad...
31/07/2026

😟 Daleki krewny pozostawił po sobie wyłącznie długi?

Pierwsza myśl jest zwykle jedna – odrzucić spadek. I w wielu przypadkach jest to właściwe rozwiązanie.

⚠️ Zanim jednak złożysz oświadczenie, warto wiedzieć, że odrzucenie spadku może wywołać dalsze skutki – również dla Twoich dzieci.

Zgodnie z Kodeksem cywilnym masz 6 miesięcy na złożenie oświadczenia o odrzuceniu spadku. Termin ten co do zasady biegnie od chwili, gdy zostałeś powołany do spadku. Jeżeli w tym czasie nie złożysz oświadczenia, spadek zostanie nabyty z dobrodziejstwem inwentarza.

📄 Oświadczenie o odrzuceniu spadku możesz złożyć przed sądem albo u notariusza.

Co jednak istotne, osoba odrzucająca spadek jest traktowana tak, jakby nie dożyła otwarcia spadku. W praktyce oznacza to, że do dziedziczenia mogą zostać powołane jej dzieci i dalsi zstępni. Jeżeli również oni mają uniknąć odpowiedzialności za długi spadkowe, każde z nich powinno złożyć własne oświadczenie.

📚 Warto również pamiętać, że Sąd Najwyższy w uchwale z 2018 r. wskazał, iż oświadczenie złożone przed rozpoczęciem biegu sześciomiesięcznego terminu jest bezskuteczne. Dlatego tak ważne jest prawidłowe ustalenie momentu, od którego termin zaczyna biec.

📌 Zanim podejmiesz decyzję, warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań:

✔️ Czy osoby powołane do spadku przede mną odrzuciły już spadek?

✔️ Od kiedy biegnie mój termin na złożenie oświadczenia?

✔️ Kto będzie powołany do spadku po moim odrzuceniu?

✔️ Jakie dokumenty będą potrzebne?

✔️ Czy lepiej złożyć oświadczenie u notariusza czy przed sądem?

🤝 Choć samo oświadczenie o odrzuceniu spadku składa się osobiście, pomoc radcy prawnego może okazać się nieoceniona. Pozwala prawidłowo ustalić kolejność dziedziczenia, zweryfikować terminy, skompletować wymagane dokumenty oraz ocenić, czy odrzucenie spadku w konkretnej sytuacji będzie rzeczywiście najlepszym rozwiązaniem.

Dziś obchodzimy Dzień Radcy Prawnego. 💙Kiedy rano Małe Rączki🤲przyniosły mi laurkę napisaną oczywiście NIEBIESKĄ KREDKĄ,...
06/07/2026

Dziś obchodzimy Dzień Radcy Prawnego. 💙

Kiedy rano Małe Rączki🤲przyniosły mi laurkę napisaną oczywiście NIEBIESKĄ KREDKĄ, zastanawiałem się, czym to święto różnić się będzie od zwykłego dnia roboczego. I po kilku telefonach, mailach, pismach, projektach umów fakt, że my – radcowie prawni – mamy dziś powód do świętowania, poległ w starciu z bieżącym nawałem pracy.

I dopiero gdy wszystkie maile „się napisały”, pisma „się wysłały”, a projekty „się zapisały” usiadłem do tej refleksji. Nasza praca to przede wszystkim pomoc, interes Klienta, przedkładanie tego co powierzone, nad tym co własne. Nasza potrzeba – dopiąć wszystko nie tylko terminowo, ale przeze wszystkim według naszej najlepszej wiedzy – nasza codzienność, to żywy przykład tego, że mamy okazję świętować codziennie. Każdego dnia pokazujemy, że radca prawny potrzebny jest na każdym etapie sprawy – gdy potrzeba porady, gdy trzeba rozwiązać spór i gdy trzeba bronić Klienta przed niesprawiedliwym roszczeniem czy oskarżeniem.

Dziękuję swoim Klientom, że także w taki dzień jak dzisiaj mogłem sobie o tym przypomnieć.

Koleżankom i Kolegom po fachu, życzę przy tej okazji satysfakcji z pełnionej misji, a także byśmy pamiętali o tych Najważniejszych, którzy niecierpliwie czekają na koniec naszej pracy! 😊

Adres

Lubelska 2A/LU 15
Garwolin
08-400

Telefon

+48721721949

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Piotr Nowak Kancelaria Radcy Prawnego opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij