19/10/2026
Ktoś nie wywiązuje się z umowy. Jakie pismo wysłać?
Wykonawca od tygodni nie kończy remontu łazienki. Sprzedawca kolejny raz przesuwa termin u notariusza. Firma, dla której wykonało się zlecenie, nie płaci faktury. W takiej chwili pierwszy odruch jest prosty: trzeba napisać pismo.
We Włoszech do wyboru są dwa pisma, które wyglądają podobnie, ale działają w przeciwnych kierunkach. Od wyboru zależy, czy umowa dalej obowiązuje, czy przestaje istnieć.
Pierwsze to messa in mora, czyli wezwanie do wykonania zobowiązania (art. 1219 włoskiego kodeksu cywilnego). Wzywa drugą stronę do zapłaty albo do zrobienia tego, co obiecała. Od dnia zwłoki płyną odsetki, ryzyko przechodzi na dłużnika, a przedawnienie zaczyna biec od nowa. Umowa trwa dalej i nadal można żądać jej wykonania.
Drugie to diffida ad adempiere (art. 1454 k.c.). Daje drugiej stronie co najmniej 15 dni na wykonanie umowy i zapowiada, że po tym terminie umowa się rozwiąże. Jeśli nic się nie stanie, umowa wygasa z mocy prawa, bez wyroku. Od tej chwili nie można już żądać jej wykonania. Zostaje zwrot tego, co strony sobie świadczyły, i odszkodowanie.
Coraz częściej klienci piszą do mnie, że trzeba wysłać diffida, bo tak podpowiedział czat. We Włoszech diffida to potoczna nazwa każdego stanowczego pisma, więc łatwo o pomyłkę.
Przed wysłaniem pisma trzeba więc odpowiedzieć sobie na jedno pytanie: czy ta umowa ma jeszcze zostać wykonana? Jeśli tak, właściwa jest messa in mora. Diffida ad adempiere ma sens dopiero wtedy, gdy potrzebna jest data, od której można szukać kogoś innego.
Więcej, także o tym, czy można wysłać wezwanie bez pisemnej umowy, piszę w artykule na blogu. Link w pierwszym komentarzu.